"Ku*wa, zabierzecie mnie stąd" – grzmi ta gwiazda po "Ranczu Duttonów". Czy powróci w 2. sezonie?
Karol Urbański
22 lipca 2026, 09:01
Uniwersum "Yellowstone" przyciąga do siebie problemy z częstotliwością większą, niż życzliby sobie tego fani. Wokół "Rancza Duttonów" doszło do kolejnego spięcia, a Ed Harris nie przebierał w słowach.
Uniwersum "Yellowstone" przyciąga do siebie problemy z częstotliwością większą, niż życzliby sobie tego fani. Wokół "Rancza Duttonów" doszło do kolejnego spięcia, a Ed Harris nie przebierał w słowach.
Ekranowy Everett McKinney z serialu "Ranczo Duttonów", czyli Ed Harris wcale nie bawił się dobrze na planie spin-offu "Yellowstone". Kultowy aktor przekonał o tym widzów w trakcie wywiadu udzielonego Variety, w którym bez ogródek powiedział, co leży mu na sercu. Czy po tych mocnych słowach zobaczymy go z powrotem w 2. sezonie?
Ranczo Duttonów – Ed Harris chciał odejść z serialu
"Ku*wa, zabierzecie mnie stąd" – te słowa Eda Harrisa obiegły już media społecznościowe, stając się kolejnym symbolem nienajlepszych warunków pracy przy serialach wchodzących w skład uniwersum "Yellowstone". Odtwórca roli Everetta otwarcie przyznał, że miał dość pracy na planie serialu po tym jak poczuł się oszukany i wprowadzony w błąd. Aktor był bowiem przekonany, że dostał znacznie większą rolę.
— Szczerze mówiąc, w połowie 1. sezonu miałem już dość. Powiedziałem: "Ku*wa, zabierzcie mnie stąd". Bo czułem się wykorzystywany. Czułem się trochę wprowadzony w błąd. Zanim przyjąłem tę rolę, sporo opowiadano mi o tym, jak będzie wyglądał sezon, co będzie robiła moja postać i że jestem jedną z czterech głównych postaci. A zupełnie tak nie było. Powiedziałem, że czuję się niedoceniony i nieprzydatny, a oni na to: "Och".
Ed Harris says he felt "misled" about his "inconsequential" role on "Dutton Ranch," and that halfway through filming Season 1, he was telling his team to "get me the f— out of here."
"Prior to signing on for it, I was talked to quite a bit about what the season was, and what… pic.twitter.com/StmmazVogC
— Variety (@Variety) July 21, 2026
Harris podał też przykład konkretnej sceny, która – ku jego oburzeniu – została wycięta z serialu. Gdyby nie umowa, którą aktor podpisał na udział w dwóch sezonach, pewnie dawno nie byłoby go już w "Ranczu Duttonów". Tymczasem, jak mówi w wywiadzie, w 2. sezonie jego rola ma być nieco większa. Przypomnijmy, że taki stan rzeczy zapowiedziała swego czasu Kelly Reilly, czyli ekranowa Beth.
— Wiesz, co naprawdę mnie wkurzyło? Jedną z rzeczy, o których mi powiedzieli, zanim podpisałem umowę, było: "Hej, będziesz mógł śpiewać. Jesteś w barze, jest tam taka scena – rozmawiam z Kelly przy barze, a wtedy wchodzi Cole [Hauser] i mówi: No dobra, Everett, chodź, twoja kolej". Podchodzę do mikrofonu, a oni to wycinają. Wycięli tę piosenkę. Piep*zyć was, ludzie. Powiedzieli, że to zbyt optymistyczne jak na mroczne zakończenie tego odcinka, a to wystarczyło mi, by powiedzieć: "Unieważniam umowę".
Wbrew "unieważnieniu umowy" Harris powinien pojawić się na planie 2. sezonu "Rancza Duttonów" w połowie stycznia 2026 roku, a opcja w jego kontrakcie zakłada potencjalny udział w jeszcze jednej porcji odcinków. Co ciekawe, według informacji Deadline, ograniczona rola Harrisa jest pokłosiem konfliktu – i późniejszego odejścia – showrunnera debiutanckiej odsłony, Chada Feehana. Ten zwolnił miejsce w serialu na rzecz ogłoszonego niedawno Benjamina Cavella ("Justified").