Widzowie Netfliksa już wyżywają się na "Lalce" – oto skąd te nerwy. Nowi Wokulski i Łęcka zbyt edgy?
Jacek Werner
21 sierpnia 2026, 10:31
Netflix wie co robi, promując serialową adaptację "Lalki". Nowymi plakatami streamer rozsierdził Polaków wpatrzonych w słynną powieść Bolesława Prusa. Wyjaśniamy, co nie spodobało się tu najbardziej.
Netflix wie co robi, promując serialową adaptację "Lalki". Nowymi plakatami streamer rozsierdził Polaków wpatrzonych w słynną powieść Bolesława Prusa. Wyjaśniamy, co nie spodobało się tu najbardziej.
Już pierwszy zwiastun serialu "Lalka" obiecywał, że zobaczymy mocno odmienną wersję pozytywistycznego arcydzieła. Nowe plakaty idą w zaparte i stawiają na niepokorny ton adaptacji – i dla części przyszłych widzów, znawców powieści czy po prostu bywalców internetu okazały się one nieakceptowalne.
Lalka – burza wokół plakatów serialu Netfliksa
"Zbawca czy zabawka?", "Stąd się biorą daddy issues", "Klasyczny toy boy" – te i inne, niewątpliwie chwytliwe, usilnie młodzieżowe hasełka odczytacie na nowej serii plakatów serialu "Lalka", które Netflix wstawił do social mediów. Reakcja widzów? Jak przystało na igranie z rodzimym sacrum – nie najlepsza.
"Żenada. Widać ktoś na siłę chce być fajny z tą adaptacją" – napisał jeden z użytkowników Instagrama pod plakatami przedstawiającymi bohaterów serialowej adaptacji Prusa. "Oj wersja z Dorocińskim zapowiada się dużo lepiej" – oceniono w innym wpisie, odnosząc się do debiutującej we wrześniu kinowej ekranizacji "Lalki".
Oczywiście na krytyce się nie skończyło – są bowiem i komentujący, którym bardzo spodobało się nietypowe podejście do klasyka Prusa. "Ogień plakaty" – zawyrokowała jedna z widzek platformy streamingowej.
Choć dyskusyjne, plakaty "Lalki" z pewnością wpisują się w to, co wiemy o serialu, który z całą pewnością wzbudzi kontrowersje. Netflix zapowiadał już, że produkcja z Sandrą Drzymalską i Tomaszem Schuchardtem w głównych rolach będzie jedynie zainspirowana Prusem.
"Lalka", która będzie mieć premierę 16 września, przedstawi opowieść o miłości niemożliwej, opowiedzianej za pomocą głosu dwóch całkiem innych, lecz równych w swojej sprawczości postaci. Zobaczymy historię relacji bogatego, zmagającego się z obsesyjną miłością Stanisława Wokulskiego (Schuchardt) i Izabeli Łęckiej (Drzymalska), młodej, inteligentnej arystokratki, próbującej walczyć o swoją podmiotowość. Serial będzie też portretem warszawskiego społeczeństwa z jego zawiłościami i konfliktami. Opowieść ukazana na tle wczesnokapitalistycznej, ogarniętej żądzą posiadania Warszawy ma przede wszystkim trafić do współczesnego widza.
W "Lalce" wystąpią również m.in. Magdalena Cielecka ("Nieobliczalna") jako Wąsowska, Julia Wyszyńska ("Biały Potok") jako Florentyna, Piotr Pacek ("Śleboda") jako Starski, Maria Kania ("Skazana") jako Marianna, Piotr Adamczyk ("Prosta sprawa") jako Krzeszowski, Jacek Braciak ("Glina") jako Łęcki i Dariusz Chojnacki ("Dzień matki") jako Ignacy Rzecki.
Za reżyserię odpowiada Paweł Maślona ("Kos", "Atak paniki"), który także współtworzył scenariusz z Pawłem Demirskim ("Artyści", "Aniela") i Jagodą Dutkiewicz ("Aniela").