Doczekamy się tego mocnego spin-offu "Gry o tron"? Niedawno fani dostali taki oto świetny przedsmak
Karol Urbański
29 sierpnia 2026, 14:01
Ekipa "Rodu smoka" powoli rusza z przygotowaniami do finałowego sezonu, ale uniwersum "Gry o tron" nigdzie się nie wybiera. Co ciekawe, showrunner pierwszego spin-offu hitu HBO ma pomysł na nowy serial.
Ekipa "Rodu smoka" powoli rusza z przygotowaniami do finałowego sezonu, ale uniwersum "Gry o tron" nigdzie się nie wybiera. Co ciekawe, showrunner pierwszego spin-offu hitu HBO ma pomysł na nowy serial.
Ryan Condal zamierza rozstać się z uniwersum "Gry o tron" po zakończeniu pracy nad "Rodem smoka", ale showrunner spin-offu doskonale wie, że ekranowa saga "Pieśni Lodu i Ognia" potrwa jeszcze trochę. W jednym z najnowszych wywiadów filmowiec podzielił się pomysłem, który chciałby zobaczyć w potencjalnej adaptacji od HBO.
Gra o tron – będzie spin-off o rebelii Roberta Baratheona?
Jakiś czas temu głównodowodzący "Rodem smoka" udzielił wywiadu serwisowi Collider, gdzie zapytano go o dalsze plany względem serialowego uniwersum "Gry o tron". Choć filmowiec przyznał, że sam "powiedział już wszystko o smokach, Targaryenach i tronach", z chęcią zobaczyłby projekt skupiony wokół końca dynastii Targaryenów rozpoczynający się od śmierci tzw. Szalonego Króla.
— Naprawdę powiedziałem już wszystko, co miałem do powiedzenia lub co trzeba było powiedzieć o smokach, Targaryenach i tronach, ale wydaje mi się, że najciekawszą historią, która pozostała jeszcze do opowiedzenia, jest historia upadku dynastii Targaryenów. Ale ta opowiedziana z punktu widzenia samych Targaryenów. Mam na myśli powszechnie uznany, formalny koniec dynastii spowodowany śmiercią Aerysa II.

Panowanie dynastii Targaryenów w Westeros zakończyło się na rządach wspomnianego władcy, a wywołała ją tzw. rebelia Roberta – wojna domowa z lat 282–283, która doprowadziła do obalenia blisko 300-letniej dynastii Targaryenów oraz ustanowienia rządów rodu Baratheonów. Króla Aerysa II zabił członek jego własnej Gwardii Królewskiej, ser Jaime Lannister, o czym niejednokrotnie mogliśmy usłyszeć w "Grze o tron".
Jedną z bezpośrednich przyczyn wybuchu konfliktu było szaleństwo króla Aerysa II, które polegało na skrajnej paranoi, makabrycznej obsesji na punkcie ognia i sadystycznym okrucieństwie. Choć na początku swoich rządów był on władcą pełnym energii i wielkich planów, z czasem popadł w całkowity obłęd. Punktem zwrotnym, który nieodwracalnie zniszczył jego psychikę, był bunt w Duskendale, kiedy to król został uwięziony i przez pół roku poddawany torturom przez zbuntowanego lorda.
Co ciekawe, o tych wydarzeniach opowiada pokazywany niedawno i świetnie przyjęty spektakl "Game of Thrones: The Mad King" wystawiany na deskach Royal Shakespeare Theatre w angielskim Stratford-upon-Avon. Więcej o tym projekcie pisaliśmy tutaj. Czas pokaże, czy HBO zdecyduje się pokazać ten okres na ekranie. Przypomnijmy, że wiosną poinformowano, że serialowy spin-off "Gry o tron" o podboju Aegona został przemieniony w widowisko filmowe.