Polacy oszaleli na punkcie tego skandynawskiego kryminału. Momentalnie rozbił top 10 Netfliksa
Jacek Werner
25 sierpnia 2026, 13:32
Polacy uwielbiają kryminały, a gdy pochodzą one jeszcze z mroźnej północy, reszta streamingowej oferty nie ma najmniejszych szans. Zgodnie z oczekiwaniami ten oto nowy tytuł właśnie podbił top 10 seriali Netfliksa. Sprawdźcie, co warto o nim wiedzieć.
Polacy uwielbiają kryminały, a gdy pochodzą one jeszcze z mroźnej północy, reszta streamingowej oferty nie ma najmniejszych szans. Zgodnie z oczekiwaniami ten oto nowy tytuł właśnie podbił top 10 seriali Netfliksa. Sprawdźcie, co warto o nim wiedzieć.
"Krwawa ofiara" trafiła na sam szczyt rodzimego zestawienia seriali Netfliksa. Szwedzki kryminał z akcją osadzoną w Sztokholmie opowiada historię brutalnego morderstwa i późniejszego śledztwa, które prowadzi pewien nieustępliwy detektyw. Wyniki oglądalności świadczą, że widzowie nie odstępują go na krok.
Netflix top 10 – o czym jest serial Krwawa ofiara?
Pasjonująca intryga kryminalna opowiedziana w zaledwie pięciu odcinkach? Miłośnikom binge watchingu więcej wiedzieć nie trzeba, ale jeśli nie macie pewności, czy zabrać się za "Krwawą ofiarę" to spieszymy z wyjaśnieniem, o czym serial jest i jak wypadły oceny.
Produkcja zabiera widzów do Sztokholmu. Policja otrzymuje zgłoszenie, że do letniej rezydencji wtargnęli obcy ludzie. Na miejsce szybko zostaje wysłany patrol, ale funkcjonariusze nie zastają tam podejrzanego. Niepozorna sprawa przyjmuje drastyczny obrót, gdy następnego dnia okazuje się, że obaj policjanci, którzy sprawdzili zgłoszenie, zostali brutalnie zamordowani. Co gorsza, wiele wskazuje, że to dopiero początek.
Rozwiązanie zagadki bierze na siebie detektyw Thomas Berg (Jakob Oftebro, "Agent Hamilton"), a okoliczności sprawy zmuszają go do połączenia sił z ojcem (Peter Andersson, "Millennium: Dziewczyna, która igrała z ogniem"), byłym gliniarzem, z którym wiąże go niełatwa przeszłość. W obsadzie są też m.in. Rikard Svensson i Jakob Fahlstedt.
O tym, że z "Krwawą ofiarą' trudno się widzom rozstać świadczą wyniki oglądalności. Choć nie dysponujemy jeszcze liczbą wyświetleń, wiadomo, że wkrótce po debiucie na Netfliksie – 20 sierpnia – widzowie platformy natychmiast rzucili się do oglądania. Polacy polubili się z produkcją już w ciągu pierwszej doby. Już wtedy "Krwawa ofiara" zawędrowała w naszym kraju na sam szczyt top 10 seriali – równie chętnie oglądano ją tylko w kilku innych państwach, w tym m.in. w Wenezueli, Finlandii, Danii czy w samej Szwecji.

Nad Wisłą, losy sztokholmskiego detektywa utrzymują się na pierwszym miejscu rzeczonej topki do dnia dzisiejszego. Znajdujemy się obecnie w gronie 37 krajów, w których "Krwawa ofiara" dominuje nad całą resztą katalogu Netfliksa.
Za popularnością serialu stoi najwyraźniej nie tylko obiecująca intryga i mocny klimat, ale i rzeczywiście solidna jakość. Na Rotten Tomatoes "Krwawa ofiara" ma obecnie 86% pozytywnych głosów. Krytycy chwalą prowokującą do myślenia intrygę, która wykracza poza gatunkowe standardy. Uznaniem cieszą się też postacie ojca i syna, ciekawie nakreślone w scenariuszu i jeszcze lepiej przedstawione przez dwóch głównych gwiazdorów. Wśród mniej entuzjastycznych głosów zwracano uwagę na powolne tempo serialu, które dla części widzów może okazać się zbyt trudne do zniesienia.