Kulisy tego nowego hitu HBO naprawdę zaskakują. "Zapomniałam, że kręcimy serial superbohaterski"
Karol Urbański
30 sierpnia 2026, 14:01
"Latarnie" należałoby zaliczyć do grona seriali nietypowych. Rzadko kiedy osadza się bowiem kosmicznych gliniarzy w małomiasteczkowej Nebrasce, prawda? Na planie poskutkowało to niecodzienną sytuacją.
"Latarnie" należałoby zaliczyć do grona seriali nietypowych. Rzadko kiedy osadza się bowiem kosmicznych gliniarzy w małomiasteczkowej Nebrasce, prawda? Na planie poskutkowało to niecodzienną sytuacją.
W momencie gdy HBO i DCU po raz pierwszy pokazało światu zwiastun serialu "Latarnie", w sieci zawrzało. Spora część komiksowych fanów czepiała się wszystkiego – od niedoboru zielonego koloru, przez osadzenie akcji na Ziemi, po brak superbohaterskich kostiumów. Po premierze okazało się, że małomiasteczkowy wybór narracyjny był strzałem w dziesiątkę, ale na planie potrafiło być… dziwnie.
Latarnie – Kelly Macdonald w kostiumie… superbohaterki?
Serialowa z innymi dziennikarzami miała okazję spotkać się wirtualnie z Kelly Macdonald, czyli ekranową szeryfką Kerry. W trakcie naszej rozmowy temat zszedł m.in. na nietypowy charakter "Latarni" – ten wiążący superbohaterski gatunek z małomiasteczkową scenerią Ameryki. Jedną z czytelnych decyzji twórców było pozbawienie herosów ich komiksowych kostiumów – tak, by zestawić fabułę możliwie jak najbliżej z "naszym światem".
Aktorka żartobliwie przyznała, że cieszy się z powodu takiego, a nie innego podejścia filmowców do tematyki, gdyż… byłaby zazdrosna o komiksowe kreacje kolegów po fachu. Paradoksalnie to jednak pochodząca z Glasgow Macdonald jako jedyna spędziła większość czasu zdjęciowego w kostiumie – na swój sposób – superbohaterskim. W końcu kosmiczni gliniarze nie są jedynymi stróżami prawa w tej opowieści.
— W pewnych momentach właściwie zapominałam o całym tym superbohaterskim aspekcie tego, co kręciliśmy – wydawało mi się to wszystko bardzo przyziemne. Byłabym naprawdę zazdrosna, gdyby oni przez cały czas nosili kostiumy Zielonych Latarni. Ale tak naprawdę to ja byłam tą, która była przez cały czas przebrana.
Wiecie, pochodzę z Wielkiej Brytanii i grałam szeryfkę. Wydawało mi się to bardziej kostiumowe niż cokolwiek innego, co się tam działo. Miałem na sobie kapelusz, odznakę i buty. Miałem wrażenie, jakby to był dramat obyczajowy, gdzieś w samym środku Nebraski. Zapomniałam o tym [superbohaterskim aspekcie], dopóki nie zobaczyłam pierścienia Kyle'a i nie zapragnęłam go mieć.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na tę nietypową scenerię dla serialu HBO i DCU? czemu "Latarnie" osadzono na prowincji? Twórcy hitu doskonale nam to wyjaśnili, a w wywiadzie zapytaliśmy ich też o specyficzny klimat i o to, skąd podobieństwa do serialu "Detektyw". Swoją drogą, Serialowa miała okazję obejrzeć już większość nowego serialu HBO. Naszą bezspoilerową opinię znajdziecie tutaj: Latarnie – recenzja serialu.
Jeśli ominęły was wieści o oglądalności nowego projektu spod szyldu DCU, to spieszymy z wyjaśnieniami, że "Latarnie" są już wielkim hitem HBO Max. Jeśli z kolei chcecie być na bieżąco z tytułem, koniecznie sprawdźcie pełny harmonogram emisji: Latarnie – kiedy kolejne odcinki?