"The Walking Dead: Dead City" – jaki plan na sezon 4? Twórca zdradza, co dalej czeka Negana i Maggie
Jacek Werner
15 września 2026, 12:46
Trudno będzie przebić bożonarodzeniową nibyrandkę Negana i Maggie, ale jeśli sądzicie, że twórcom "The Walking Dead: Dead City " skończyły się pomysły, to jesteście w błędzie. Co czeka tę dwójkę w 4. sezonie spin-offu? Oto co mówi showrunner.
Trudno będzie przebić bożonarodzeniową nibyrandkę Negana i Maggie, ale jeśli sądzicie, że twórcom "The Walking Dead: Dead City " skończyły się pomysły, to jesteście w błędzie. Co czeka tę dwójkę w 4. sezonie spin-offu? Oto co mówi showrunner.
3. sezon "The Walking Dead: Dead City" dotarł do finału, ale dla Negana (Jeffrey Dean Morgan) i Maggie (Lauren Cohan) to bynajmniej jeszcze nie koniec. Twórca wyjaśnił już, czy i jakie są plany na następną odsłonę. Czego mogą oczekiwać fani żywych trupów?
The Walking Dead: Dead City sezon 4 – co dalej w serialu?
Seth Hoffman, showrunner spin-offu, nie kryje, że choć zamówienia na sezon 4 "The Walking Dead: Dead City" oficjalnie jeszcze nie nie ogłoszono, jest już plan na to, jak ma rozwijać się relacja Maggie i Negana.
— Jeśli będziemy mieli szczęście i dostaniemy 4. sezon, nadal będę przesuwał granice. W 4. sezonie, jeśli rzeczywiście uda nam się go zrobić, widzowie zobaczą rzeczy, których nigdy wcześniej nie widzieli w uniwersum "The Walking Dead", ale jednocześnie będą to historie, które wciąż będą miały w sobie ducha "The Walking Dead" – wyjaśnił Hoffman w rozmowie z Colliderem.

Co to dokładnie oznacza i jak zmieni się dziwaczna więź głównych postaci? Hoffman podpowiada, że Maggie powoli zdaje sobie sprawę, że dawny złoczyńca "The Walking Dead" wydobywa z niej… najlepsze cechy.
— Ciężko pracowaliśmy nad tym, by (…) jasno pokazać, że ona mu nie wybacza i nigdy mu nie wybaczy. Nie jest też zadowolona z tego, że Negan w pewien sposób czyni ją lepszym człowiekiem. Prawdopodobnie naprawdę nienawidzi tego, że Negan czyni ją lepszą osobą, ale tak właśnie jest. Na tym etapie są teraz. [Maggie] mogłaby z tym walczyć, próbować się od niego odsunąć i żyć własnym życiem.
Jedną z rzeczy, które próbowaliśmy powiedzieć 6. odcinkiem, było: "Co się stanie, jeśli się rozdzielicie? Być może wpadniecie wtedy w stare schematy, które niekoniecznie wydobędą z was to, co najlepsze. Sprawdźmy, co się stanie, jeśli naprawdę zaczniecie współpracować dla większego dobra". Myślę, że w 4. sezonie byłaby to naprawdę fascynująca dynamika do eksplorowania.

Współpraca – jak możecie przypuszczać – nie będzie należała do najprostszych. Hoffman nie ukrywa, że akceptacja roli w odbudowaniu nowojorskiej społeczności to dopiero początek przyszłych wyzwań.
— Pod koniec sezonu oboje naprawdę zaakceptowali, że to jest ich dom. Zaczynają budować relację opartą na współpracy, czego wcześniej między nimi nie było. Mają różne światopoglądy, różne strategie i różne taktyki. Oboje chcą jak najlepiej dla miasta, ale niekoniecznie oznacza to dla nich to samo. Maggie może uważać, że najlepsze będzie jedno, a Negan – że coś zupełnie innego. Dlatego będą się w tej kwestii ścierać, ale ich konflikt nie będzie wynikał z tego, że Negan zabił Glenna. Będzie zakorzeniony we współczesnych okolicznościach – i właśnie tego oboje naprawdę chcą. Na tym opierałaby się ich relacja w 4. sezonie.
A czy 4. sezon "The Walking Dead: Dead City" mógłby na dłużej zatrzymać się w alternatywnej rzeczywistości, do której zabrał nas odcinek 6? Nietypowa odsłona dreszczowca zombie pokazała, w jakich okolicznościach Maggie i Negan spotkali się w innym życiu – w którym całej ich relacji nie zdefiniowało brutalne zabójstwo Glenna. Fani nie byli tym zachwyceni.
W oczekiwaniu na dalsze wieści, sprawdźcie, co o 4. sezonie "The Walking Dead: Dead City" mówi gwiazda.