"Reacher" – czy finał 4. sezonu przesadził pod tym względem? Tego fani w ogóle się nie spodziewali
Karol Urbański
21 września 2026, 15:16
Niezależnie od tego, ile litrów sztucznej krwi wylano na planie finału 4. sezonu "Reachera", nowa odsłona hitu Prime Video zakończyła się niespodziewanym happy endem – i to na wielu frontach. Więcej spoilerów poniżej.
Niezależnie od tego, ile litrów sztucznej krwi wylano na planie finału 4. sezonu "Reachera", nowa odsłona hitu Prime Video zakończyła się niespodziewanym happy endem – i to na wielu frontach. Więcej spoilerów poniżej.
Terroryści pokonani, nowe sojusze zawiązane, a status publicznego wroga nr 1 wreszcie nieaktualny. 4. sezon serialu "Reacher" dobiegł końca i tym razem potraktował wszystkich "dobrych" bohaterów zaskakująco łaskawie. Mało tego, nawet w porównaniu do książkowego pierwowzoru nowa odsłona wypada zaskakująco optymistycznie. Oto dlaczego.
Reacher sezon 4 – finał, a w nim wielki happy end
Twórcy "Reachera" postanowili wziąć sobie do serca prawidła rasowego kina akcji, z których namiętnie korzystali przy okazji 4. sezonu. Wzorem blockbusterowych produkcji hollywoodzkich, do których nawiązuje najnowsza porcja odcinków, doczekaliśmy się happy endu z prawdziwego zdarzenia – takiego, gdzie bohaterowie nie tracą swojej moralności, łączą się w pary, a nawet dostają szansę na Pulitzera.
Najciekawszą zmianę – i być może tę najbardziej "pozytywną" względem różnic z książkowym pierwowzorem – wyróżnił jednak serwis TVLine. Chodzi tu mianowicie o rolę małżeństwa Sampsonów w fabule. Widzowie przeboju Prime Video od dłuższego czasu podejrzewali, że żona kongresmana, Elspeth (Kathleen Robertson), może być zamieszana w terrorystyczny spisek, tymczasem okazuje się, że bohaterka nie ma nic na sumieniu – no może poza byciem wielką czempionką politycznej kariery męża.

Tyle tylko, że bohaterski kongresman – który jednak nie przeżył starcia z terrorystą w 7. odcinku – to postać krystalicznie czysta. Zaskakuje to podwójnie, jeśli weźmiemy pod uwagę bieżące spojrzenie na amerykańską politykę i… książkę Lee Childa. Otóż w "Jutro możesz zniknąć", na której bazuje sezon 4, Sampson nigdy nie uratował przyjęcia przed bombą. Mało tego, zniszczył zawartość dysku, by zatuszować udział USA w tworzeniu broni. Cóż, jeśli scenarzystom "Reachera" zależało na wybieleniu wizerunku rodzimych polityków, to udało im się to z nawiązką.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ostatnim odcinku najnowszej odsłony, koniecznie sprawdźcie, kto zginął w finale 4. sezonu "Reachera". A jaka przyszłość czeka serial po finale? Rzućcie okiem, czy będzie sezon 5 "Reachera".
Przypomnijmy, że na Prime Video wylądowały już wszystkie odcinki debiutanckiej odsłony "Neagley", która skupi się na tytułowej bohaterce doskonale znanej fanom głównej serii. Serialowa widziała cały spin-off i jeśli interesuje was nasza opinia, to znajdziecie ją w tym miejscu: Neagley – recenzja spin-offu Reachera.