"Lioness" – gwiazda wyjaśnia ten szokujący twist z finału. Tego twórca nie powiedział nawet obsadzie
Jacek Werner
24 września 2026, 10:04
Finał następnego hitu twórcy "Yellowstone" zszokował widzów – ale nie tylko. Okazuje się, że nawet gwiazdy "Lioness" długo nie wiedziały, co wydarzy się w finale 3. sezonu. Ile wiedziała Nicole Kidman, która wciela się w Kaitlyn Meade? Uwaga na spoilery.
Finał następnego hitu twórcy "Yellowstone" zszokował widzów – ale nie tylko. Okazuje się, że nawet gwiazdy "Lioness" długo nie wiedziały, co wydarzy się w finale 3. sezonu. Ile wiedziała Nicole Kidman, która wciela się w Kaitlyn Meade? Uwaga na spoilery.
W finale 3. sezonu "Lioness" dowiadujemy się, kto naprawdę zlecił uprowadzenie Joe (Zoe Saldaña) – i że bynajmniej nie był to nikt, kogo podejrzewano przez cały sezon. Co wydarzyło się w ostatnim odcinku i jak wiele wiedziała o tym wszystkim obsada? Nicole Kidman zdradza szczegóły.
Lioness sezon 3 – wyjaśnienie zakończenia. Powrót Aaliyah
Taylor Sheridan postanowił zszokować widzów na sam koniec serii – i to pomimo znikomych wieści o tym, czy będzie 4. sezon "Lioness". W finale Joe wraca do pustego domu, a wkrótce dowiadujemy się, że to nie kto inny, a Aaliyah Amrohi (Stephanie Nur) stała za zleceniem porwania naszej bohaterki. Nicole Kidman zdradziła teraz, że o końcowym twiście obsada dowiedziała się bez wcześniejszego uprzedzenia.
— Czyż to nie szalone? Gdy to przeczytaliśmy, po prostu nas zatkało. Stwierdziliśmy: "Co?! Taylor, jesteś genialny". Nikt nam wcześniej nic nie powiedział. To było coś w stylu: "Boże, no tak, oczywiście, właśnie tak się to robi". Ale na tym właśnie polega bycie świetnym scenarzystą – czytamy na Colliderze.

Kidman przyznała, że w trakcie przygotowań scenariusza aktorzy udają się na pielgrzymki do Sheridana, chcąc dowiedzieć się czegoś o przebiegu fabuły. Twórca "Yellowstone" ani myśli im tego zdradzać, czego efektem są zaskoczenia porównywalne do późniejszych wrażeń widzów.
— Zawsze chodzimy do Taylora i mówimy: "Co jest, Taylor, do diabła, powiedz nam coś". A on od czasu do czasu rzuca nam jakieś drobne wskazówki albo wysyła mi wiadomości, bo zawsze mam mnóstwo pytań. On i ja mamy po prostu swój własny język. Dzięki temu mogę do niego napisać albo zadzwonić, a on w ciągu mniej więcej dwóch minut potrafi podać mi przełomowe wyjaśnienie konkretnej sceny – szczególnie tych z moim mężem. Często pytam wtedy: "Dobra, co tak naprawdę się tutaj dzieje?", bo te sceny są bardzo złożone.
A potem przesyła nam ostatni odcinek, finał, na który wszyscy już dosłownie zacieraliśmy ręce. A my stwierdziliśmy: "Co?!". Jeśli widzowie zareagują tak samo jak my jako obsada, to dobrze.
Choć nie zapadły jeszcze decyzje w sprawie ciągu dalszego "Lioness", wiedzcie, że z ekipą twórców związał się nie tak dawno scenarzysta Michael Idov ("Komik"). Biorąc pod uwagę, że doszło do tego w trakcie emisji 3. serii, m.in. fani na Reddicie założyli, że nowy autor znalazł się w kompletowanym obecnie writers' roomie kolejnych odcinków.
Swoją drogą, od kwestii przedłużenia na 4. sezon jeszcze ciekawszy jest wątek potencjalnych spin-offów. Możemy przypuszczać, że skoro serial cieszy się popularnością, Paramount rozmyśla nad następnymi tytułami w świecie "lwic". Zdaniem gwiazdy spin-off "Lioness" powinien opowiedzieć o tej postaci.