"Outlander: Krew z krwi" – oto czemu 2. sezon wystartował od szoku. Jak powstały te koszmarne sceny?
Jacek Werner
27 września 2026, 11:01
Jeśli sądziliście, że po przejściach z 1. sezonu "Outlandera: Krwi z krwi", nasi bohaterowie nareszcie zasłużyli na chwilę spokoju, to byliście w błędzie. Jak powstały te upiorne chwile z premiery serialu? Uwaga, spoilery.
Jeśli sądziliście, że po przejściach z 1. sezonu "Outlandera: Krwi z krwi", nasi bohaterowie nareszcie zasłużyli na chwilę spokoju, to byliście w błędzie. Jak powstały te upiorne chwile z premiery serialu? Uwaga, spoilery.
Gwiazdor serialu "Outlander: Krew z krwi" wyjaśniła, jak wyglądały kulisy tych koszmarnych scen z 2. sezonu serialu "Outlander: Krew z krwi". Choć Beauchampowie usiłowali powrócić do XX wieku, obecne położenie Henry'ego (Jeremy Irvine) nie mogłoby być gorsze. Co zafundował mu rok 1924?
Outlander: Krew z krwi sezon 2 – co dalej z Henrym?
Na początku 2. sezonu Henry'ego czekała nie tylko kolejna rozłąka z małżonką, ale i znacznie surowszy los. Nasz bohater trafił do szpitala psychiatrycznego w Inverness, gdzie został wzięty za anonimowego weterana i poddany leczeniu elektrowstrząsami, po którym pamięta tylko wyrywki swojego życia – i zdaje się zupełnie nie kojarzyć, że ma w XX wieku córkę. Jego sceny mogą zszokować fanów fantazyjnego melodramatu – co skomentował właśnie sam aktor.
— Myślę, że "szok" to dobre słowo, bo, cóż, poddają go elektrowstrząsom. Przebywa w zakładzie psychiatrycznym w latach 20. XX wieku i zostaje poddany tam terapii, która była, jak sądzę, jednym z najnowocześniejszych rozwiązań dostępnych w tamtych czasach. Dziś powiedzielibyśmy jednak, że jest dość archaiczna. Ale dla mnie było to świetne. Znowu miałem okazję, by wykonać research jako aktor – czytamy w serwisie Radio Times.

Upiorne przeżycia Henry'ego sportretował w oparciu o archiwalne materiały, które odnalazł na YouTubie, szykując się do wejścia na plan. Jak wyglądało to wszystko za kulisami?
— Na YouTubie można znaleźć mnóstwo nagrań przedstawiających ludzi poddawanych elektrowstrząsom, więc udało mi się znaleźć kilka takich, które wydały mi się szczególnie brutalne, a potem wysłałem je reżyserowi, mówiąc, że chciałbym zagrać to właśnie w taki sposób. Pozwolili mi zabrać to jeszcze dalej, co jest świetne. To właśnie ta strona [psychiki] Henry'ego najbardziej interesowała mnie w pracy nad jego postacią w 1. sezonie, więc teraz możemy pokazać jej jeszcze więcej – i to w jeszcze bardziej, jak sądzę, przejmujący sposób.
Pamiętam przede wszystkim, że [na planie] mocno się pociłem i przez wiele godzin z rzędu musiałem udawać atak padaczki. Myślę, że przy takich scenach zawsze trzeba dać z siebie wszystko i rzucić się w wir pracy na 100%. Zwykle można stwierdzić, że to działa po tym, że reżyser nie podchodzi i nie mówi: "Może trochę odpuść". Tutaj dali mi właściwie pełną swobodę.
Ostatecznie to właśnie takie wymagające sceny są tym, czego jako aktor szukasz. Możliwość zagrania człowieka o rozbitej psychice, który dodatkowo traci wspomnienia o swojej córce i tak dalej. Wiesz, chętnie poszedłbym teraz zagrać coś komediowego, ale nie powiedziałbym, że nie sprawiło mi to przyjemności.
A co jeszcze działo się na początku 2. sezonu prequela? Sprawdźcie nasze wyjaśnienie 1. odcinka 2. sezonu serialu "Outlander: Krew z krwi". Jeśli chcecie być na bieżąco z nową serią, zerknijcie, ile będzie odcinków i kiedy będziemy je oglądać: Outlander: Krew z krwi sezon 2 – kiedy odcinek.