Czy to najgorsza postać w 4. sezonie "Potwora"? Gwiazda wreszcie zabrała głos – oto jak jej broni
Jacek Werner
30 września 2026, 14:31
Jeśli dobrze orientujecie się w historiach seryjnych zabójców z Zachodu, 4. sezon "Potwora" mógł być sporym zaskoczeniem. Co robiła w nim ta zbłąkana postać? Gwiazda zabrała głos i odpowiedziała na krytykę pod adresem jej kreacji.
Jeśli dobrze orientujecie się w historiach seryjnych zabójców z Zachodu, 4. sezon "Potwora" mógł być sporym zaskoczeniem. Co robiła w nim ta zbłąkana postać? Gwiazda zabrała głos i odpowiedziała na krytykę pod adresem jej kreacji.
Antologia "Potwór" zawsze usiłuje wpasować losy swoich zabójców w szerszy kontekst kulturowy – i nie inaczej było w sezonie 4. Znaczna część "Historii Lizzie Borden" rozgrywa się na przełomie XIX i XX wieku, ale w serialu widzimy też morderczynię Aileen Wuornos (Sarah Paulson), która przyszła na świat blisko 30 lat po śmierci Borden.
Potwór – czemu w 4. sezonie jest Aileen Wuornos?
Niezależnie od tego, czy spodobał wam się 4. sezon "Potwora" czy nie, jest spora szansa, że uznaliście wprowadzenie Aileen Wuornos do historii Borden za chybione posunięcie. Co ciekawe, wplątanie tej zabójczyni w historię zupełnie innej "potworzycy" nie jest największym zarzutem pod adresem serialu. Jeszcze mocniej skrytykowano samą Sarah Paulson, porównując jej kreację do Wuornos, którą ponad 20 lat temu zagrała w filmie "Monster" Charlize Theron.
— Wiele osób chce porównywać te role. Jest to trochę dziwne, bo przecież nie zamierzałam zrobić tego lepiej niż Charlize Theron. Nie zamierzałam przyćmić jej roli ani niczego w tym rodzaju – jakby w ogóle dało się to zrobić. To najbardziej zachwycająca kreacja aktorska na świecie. (…)
Może to kwestia tego, że wywodzę się ze świata teatru. W teatrze wielkie sztuki są nieustannie interpretowane na nowo. Nikt nie mówi: "Nie chcę oglądać wersji tej sztuki z Glenn Close, bo widziałem już wersję z kimś innym albo innego reżysera". Dla mnie aktorstwo, sztuka aktorska, polega na zgłębianiu ludzkich zachowań poprzez własne doświadczenia i własną interpretację – mówiła aktorka w podcaście "Shut Up Evan" (za E! News).

Przypomnijmy, że Aileen Wuoronos to jedna z najbardziej niesławnych morderczyń w amerykańskiej historii. W 1992 roku skazano ją na karę śmierci za zabójstwa sześciu mężczyzn – w istocie przypisuje się jej aż siedem ofiar, ale ciało ostatniej z nich nigdy nie zostało odnalezione. Choć wpierw twierdziła, że do mordów skłonił ją lęk o własne życie, wkrótce przed egzekucją w 2002 roku przyznała, że kierowała nią chęć zysku i nienawiść do mężczyzn. Możemy założyć, że na motywację zabójczyni wpływ miało przede wszystkim skrajnie traumatyczne dzieciństwo, w którym doświadczała przemocy fizycznej i seksualnej.
W "Potworze" Wuornos pojawia się w odcinku 4, gdy akcja serialu na moment odsuwa się od głównej bohaterki. Trafiamy wówczas na Florydę w roku 1988 i widzimy, jak postać zagrana przez Sarah Paulson popełnia morderstwo. Później oglądamy ją jeszcze dwukrotnie, a w scenie egzekucji Wuornos w zaświaty odprawia ją sama Lizzie Borden.
Tymczasem, a propos prawdziwej historii za fabułą serialu, sprawdźcie, co tak naprawdę łączyło Lizzie Borden i Bridget Sullivan? Czy ich wątek miłosny w 4. sezonie "Potwora" to zupełna fikcja? Sprawdźcie nasze wyjaśnienie. Zerknijcie też na naszą opinię o serialu: Potwór: Historia Lizzie Borden – recenzja.