"Reacher" – oto dlaczego Alan Ritchson był najlepszy do tej roli. "To dla niego jak wygrana na loterii"
Karol Urbański
1 października 2026, 08:14
Jack Reacher i Alan Ritchson to para idealna. Rzadko bowiem zdarza się tak perfekcyjny casting, który oprócz tego, że spełnia wymagania fanów, to jeszcze służy zarówno serialowi, jak i aktorowi.
Jack Reacher i Alan Ritchson to para idealna. Rzadko bowiem zdarza się tak perfekcyjny casting, który oprócz tego, że spełnia wymagania fanów, to jeszcze służy zarówno serialowi, jak i aktorowi.
Po czterech pełnych sezonach serialu "Reacher" (i jednym spin-offie) trudno wyobrazić sobie kogokolwiek innego niż Alan Ritchson w tytułowej roli. Przekonani są o tym w gruncie rzeczy wszyscy zaangażowani w proces powstawania przeboju Prime Video – wśród nich jest nawet sam Lee Child.
Reacher – Lee Child komentuje casting Alana Ritchsona
Twórca literackiego pierwowzoru "Reachera" był zaangażowany w proces tworzenia serialowej adaptacji od samego początku – i to na długo zanim wraz z innymi zadecydował o wyborze Ritchsona do tytułowej roli. O kandydaturze szerzej nieznanego wówczas aktora przesądziły nie tylko doskonałe warunki fizyczne, ale też charyzma i zrozumienie kultowego bohatera z książek.
Ritchson, który – w przeciwieństwie do wcześniej związanego z kreacją Toma Cruise'a – odpowiada fizycznym warunkom literackiego Reachera, zawdzięcza serialowi Prime Video wielki rozkwit kariery. Tymczasem, jak pokazuje Holywood, wcale nie jest to regułą, przez co aktorzy, którzy na lata wiążą się z popularnymi produkcjami odcinkowymi, mogą wpaść w pułapkę fenomenu jednej roli.
— Pomyślałem, że Ritchson to idealny kandydat do tej roli. I, szczerze mówiąc, podjęcie się tego zadania było dla niego jak wygrana na loterii. On spisał się świetnie, a my też na tym doskonale skorzystaliśmy. (…)
Jak wielu aktorów, on ciężko pracuje. Niesamowicie ciężko pracuje i jest naprawdę sympatycznym człowiekiem. Alan jest wciąż taki sam – obsesyjnie czyta książki, starając się wyłuskać z nich wszelkie informacje, a także uchwycić nastrój, klimat i tym podobne rzeczy. I uważam, że robi to świetnie – komentował Lee Child w rozmowie z serwisem Collider.

Obok serialowych przygód Reachera odtwórca głównej roli konsekwentnie rozwija swą karierę filmową, stając się kimś w rodzaju "nowego Arnolda Schwarzeneggera" (z którym zresztą już niebawem dzielić będzie ekran w świątecznej komedii "The Man With the Bag"). Od startu hitu Prime Video Ritchson regularnie występuje w tytułach utrzymanych w konwencji kina akcji, a w kolejce do premiery jest jeszcze kilka kolejnych produkcji.
A jak długo może jeszcze powstawać odcinkowa adaptacja książek Lee Childa? Jakiś czas temu Ritchson zdradził, że marzy mu się konkretna liczba odsłon – rzućcie okiem, ile będzie sezonów "Reachera". Wyczekując kontynuacji losów kultowego bohatera, sprawdźcie, co musi zmienić sezon 5 "Reachera", by zanadto nie przypominać zakończonej niedawno serii.