"Carrie" łączy się z tym wielkim klasykiem Stephena Kinga? Mamy potwierdzenie – i na tym nie koniec
Jacek Werner
9 października 2026, 12:47
Fani Stephena Kinga wiedzą, że większość opowieści słynnego pisarza rozgrywa się w jednym kolosalnym uniwersum. A czy tak samo jest z nową adaptacją "Carrie"? Twórca serialu właśnie to wyjaśnił. Na tym jednak nie koniec nawiązań.
Fani Stephena Kinga wiedzą, że większość opowieści słynnego pisarza rozgrywa się w jednym kolosalnym uniwersum. A czy tak samo jest z nową adaptacją "Carrie"? Twórca serialu właśnie to wyjaśnił. Na tym jednak nie koniec nawiązań.
Mike Flanagan, twórca nowej "Carrie", jest fanem Stephena Kinga – i wcale się z tym nie kryje. W serialu Prime Video odnajdziecie sporo easter eggów odnoszących się do twórczości króla grozy. A jak opowieść o prześladowanej nastolatce ma się do multiwersum Mrocznej Wieży ze słynnego cyklu Kinga?
Carrie – easter eggi dla fanów Stephena Kinga
Choć sama "Mroczna Wieża" nie miała jeszcze zbyt wiele szczęścia na ekranie, aluzje do niej coraz chętniej pojawiają się w rozmaitych filmach i serialach (wiele z nich wypatrzyli choćby widzowie "To: Witajcie w Derry" od HBO). A jak jest z "Carrie"? Czy historia bohaterki pięknie zagranej przez Summer H. Howell mieści się na jednym z poziomów struktury w samym sercu książkowego wieloświata Stephena Kinga? Mike Flanagan właśnie to potwierdził.
— Piękne w twórczości Stephena Kinga jest to, że powiązania między elementami stworzonego przez niego uniwersum dają nam, jego fanom, mnóstwo frajdy. Uważam, że to wszystko istnieje na pewnym poziomie Wieży, a miejsce Carrie w tym większym świecie to coś, na co King bardzo wyraźnie wskazuje w książce. Możliwość przełożenia tego na ekran i głębszego zbadania tych powiązań była dla nas naprawdę ekscytująca – czytamy na TV Insiderze.

Wyjaśnienie Flanagana jest o tyle ekscytujące, że to właśnie jemu przypadnie zadanie zekranizowania "Mrocznej Wieży" – wiemy od dłuższego czasu, że twórca ten pracuje nad serialem osadzonym w fantazyjnym świecie Kinga. Jeśli połączyć to z jego poniższą wypowiedzią z Collidera – w której Flanagan potwierdził, że "Carrie" zapowiada jego przyszłe projekty – możemy zastanawiać się, czy w przyszłości serialu znajdą się otwarte nawiązania do słynnej opowieści o rewolwerowcu Rolandzie z Gileadu, protagoniście "Wieży".
— Oczywiście [w "Carrie"] jest mnóstwo easter eggów. Odwołania do twórczości Stephena Kinga pojawiają się już w pierwszej scenie. Fani Kinga – zwróćcie szczególną uwagę na oznakowanie na placu budowy. Zawsze staram się przemycić różne smaczki. Znajdziecie tu nawiązania zarówno do twórczości Kinga, jak i do filmu De Palmy. Są też bardzo subtelne wskazówki dotyczące przyszłych projektów.
Jeśli dobrze odnajdujecie się w świecie Stephena Kinga, szybko dostrzeżecie momenty, w których "Carrie" mruga do was okiem. Wspomniane przez Flanagana oznakowanie na placu budowy, gdzie dochodzi do śmierci ojca głównej bohaterki, wskazuje, że mężczyzna był zatrudniany przez LaMerk Industries, czyli korporację z "Mrocznej Wieży". Z cyklem fantasy łączy się też farma, z której rówieśnicy Carrie biorą świńską krew. Miejscem tym zarządza Sombra Corporation – następna firma utożsamiana z antagonistycznymi siłami ze świata Rolanda.
Czy odniesieniami Flanagan otwarcie mówi nam, że jego najbliższy projekt to właśnie "Mroczna Wieża"? Twórca wyjaśnił niedawno, jak idą prace i co takiego dzieje się z produkcją Prime Video. A jak wszystkie aluzje do Stephena Kinga wpisują się w kondycję serialu? Sprawdźcie, jak oceniła to Serialowa: Carrie – recenzja serialu.