Nie żyje RJ Mitte z kultowego "Breaking Bad". Aktor miał zaledwie 34 lata – ujawniono przyczynę śmierci
Karol Urbański
13 października 2026, 08:37
W wieku 34 lat zmarł RJ Mitte, którego z pewnością pamiętają fani kultowego "Breaking Bad" z roli Waltera Jr. Aktor popełnił samobójstwo.
W wieku 34 lat zmarł RJ Mitte, którego z pewnością pamiętają fani kultowego "Breaking Bad" z roli Waltera Jr. Aktor popełnił samobójstwo.
Nie żyje RJ Mitte. Aktor znany szerszej publiczności z roli Waltera Jr. z "Breaking Bad" zmarł w poniedziałek w wieku 34 lat. Chorował na dziecięce porażenie mózgowe, a według oficjalnych oświadczeń i doniesień medialnych, przyczyną śmierci było samobójstwo.
RJ Mitte nie żyje. Gwiazdor Breaking Bad miał 34 lata
Aktor znany z "Breaking Bad" odszedł w swoim domu w Brownsville w stanie Teksas. Informację o jego śmierci przekazał przedstawiciel artysty, Sean Reilly. Podobnie jak grany przez niego bohater ze wspomnianego serialu, RJ Mitte zmagał się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Wykorzystywał swoją rozpoznawalność, działając jako ambasador praw osób z niepełnosprawnościami w przemyśle filmowym.
— Z głębokim smutkiem informujemy o tragicznej śmierci ukochanego aktora, filantropa i zagorzałego obrońcy praw osób niepełnosprawnych, RJ Mitte'a – czytamy w oficjalnym oświadczeniu jego przedstawicieli (za serwisem Deadline).

Kariera aktorska RJ Mitte'a rozpoczęła się w 2006 roku, kiedy ten przyjechał do Los Angeles. Choć "Breaking Bad" szybko pojawiło się na horyzoncie, na początku swej zawodowej drogi gościnnie wystąpił on w takich tytułach jak choćby "Hannah Montana" czy "Wszyscy nienawidzą Chrisa". Po zakończeniu pracy nad kultowym serialem Vince'a Gilligana Mitte pojawiał się w serialach i filmach, w tym m.in. w "Strażnikach sprawiedliwości" od Netfliksa czy niezależnym "Westhampton". Ostatnio pracował nad filmem "Cassi", który wyczekuje swej premiery.
Do tragicznej śmierci aktora zdążyły odnieść się m.in. gwiazdy "Breaking Bad" i jego inni współpracownicy, w tym Bryan Cranston, jego serialowy ojciec z "Breaking Bad" czy Aaron Paul, ekranowy Jesse Pinkman.
— Poznałem go, gdy miał zaledwie 14 lat i został obsadzony w roli Waltera White'a Jr. Grał go z ogromną radością i entuzjazmem. Urodził się z porażeniem mózgowym, ale nigdy – absolutnie nigdy – nie pozwolił, by ta trudność stała się dla niego wymówką. Z wielką determinacją stawiał czoła wymagającemu harmonogramowi zdjęciowemu. Zawsze słuchał rad, które dawali mu jego telewizyjni rodzice (Anna Gunn i ja) – ale jako nastolatek czasami figlarnie je ignorował, by nauczyć się czegoś na własnej skórze. Był jedną z gwiazd popularnego serialu telewizyjnego, ale wciąż był tylko dzieckiem.
Wpisem na Instagramie podzielił się też Dean Norris wcielający się w wujka Walta Jr., Hanka Schradera.
— O mój Boże! Byłem w pracy i właśnie dowiedziałem się o RJ-u. Mam złamane serce. Chociaż RJ nie grał mojego telewizyjnego syna, zawsze troszczyłem się o niego, gdy był jeszcze małym chłopcem na planie. Był uroczym młodym człowiekiem i będziemy za nim bardzo tęsknić. To takie bolesne, nie mogę w to uwierzyć. Myślę o nim i o jego rodzinie.