"Harry Potter" – w serialu wróci ten kultowy element z książek. Filmy bardzo szybko o nim zapomniały
Jacek Werner
14 października 2026, 14:46
Minie wiele czasu, nim fani "Harry'ego Pottera" ogarną wzrokiem wszystkie drobiazgi, które ma w zanadrzu adaptacja od HBO. Za sprawą nowych fotek możemy przygotować się na powrót wątku, którego w filmach zawsze było za mało.
Minie wiele czasu, nim fani "Harry'ego Pottera" ogarną wzrokiem wszystkie drobiazgi, które ma w zanadrzu adaptacja od HBO. Za sprawą nowych fotek możemy przygotować się na powrót wątku, którego w filmach zawsze było za mało.
Serial "Harry Potter" będzie miał i czas, i miejsce, by pokazać na ekranie elementy z oryginalnych powieści, na które nie pozwolił metraż filmowego cyklu. W social mediach projektu HBO wylądowała garść zakulisowych fotek – wśród nich wypatrzycie kultowe klepsydry domów Hogwartu.
Harry Potter – bohaterowie powalczą o Puchar Domów
Oglądając filmy o Harrym Potterze, można było zapomnieć, że w powieściach Gryfoni, Puchoni, Krukoni i Ślizgoni zbierają za swoje osiągnięcia punkty, które – podczas ceremonii kończącej rok szkolny – pozwalają wyłonić zwycięski dom. O przebiegu rywalizacji uczniów Hogwartu informują zaś gigantyczne klepsydry, w których pojawiają się (bądź znikają – w wyniku przewinień młodych czarodziejów) klejnoty symbolizujące punkty.
Jeśli z filmami jesteście za pan brat, to zapewne wiecie, że wątek Pucharu Domów odgrywał rolę tylko w pierwszej z adaptacji, a później został przez scenarzystów zupełnie pominięty. Cóż, możemy przypuszczać, że w serialu rywalizacja między uczniami będzie miała większe znaczenie. Wśród nowych fotek zza kulis znalazło się właśnie ujęcie kultowych klepsydr z punktami.
A skoro mowa o czasie, jaki twórcy serialu mają na opowiedzenie historii, jedna z gwiazd serialu zasugerowała ostatnio, ile będzie odcinków 1. sezonu "Harry'ego Pottera" – to bardzo dobra wiadomość.
O superprodukcji mówił też szef HBO, który widział już 1. sezon "Harry'ego Pottera" – ocena, którą wystawił serialowi nie wypadła może zaskakująco, ale na pewno zwiększyła apetyt na adaptację.