Ta gwiazda hitu twórcy "Yellowstone" początkowo odrzuciła rolę. Wreszcie zdradziła, czemu to zrobiła
Karol Urbański
26 października 2026, 15:31
Wyobrażacie sobie "Lioness" bez udziału Zoe Saldañy w roli Joe McNamary? Gwiazda jednego z najbardziej cenionych hitów Taylora Sheridana wyjaśniła, dlaczego początkowo zwlekała z przyjęciem propozycji.
Wyobrażacie sobie "Lioness" bez udziału Zoe Saldañy w roli Joe McNamary? Gwiazda jednego z najbardziej cenionych hitów Taylora Sheridana wyjaśniła, dlaczego początkowo zwlekała z przyjęciem propozycji.
Zoe Saldaña to bez wątpienia aktorski filar serialu "Lioness". Niemniej gdy propozycja udziału w szpiegowskim akcyjniaku Taylora Sheridana początkowo trafiła do przyszłej zdobywczyni Oscara, ta postanowiła zwodzić twórcę "Yellowstone" przez rok. Dlaczego? Wreszcie mamy odpowiedź.
Lioness – czemu Zoe Saldaña odmówiła propozycji?
Odpowiedź na powyższe pytanie gwiazda takich hitów jak "Emilia Pérez" czy "Strażnicy Galaktyki" udzieliła, goszcząc w programie Jimmy'ego Fallona. Nagrodzona w tym roku Oscarem za udział w wyżej przytoczonym filmie gwiazda przyznała, że początkowe odrzucenie propozycji Sheridana wiązało się z… brakiem wiary we własne umiejętności.
— Odmawiałam przez cały rok, bo nie wierzyłam w siebie, ale wciąż powtarzałam sobie: "Jeśli Taylor Sheridan w ciebie wierzy, to nie masz innego wyboru, jak tylko uwierzyć w siebie". On tworzy niesamowite światy i musi być jakiś powód, dla którego aktorzy tacy jak Morgan Freeman, Nicole Kidman, Helen Mirren, Michelle Pfeiffer czy Harrison Ford za każdym razem chętnie dołączają do projektu, gdy dzwoni ktoś taki jak Taylor Sheridan. A to dlatego, że tworzy naprawdę bogate postacie, a dla aktorów granie postaci, które on wymyśla, wiąże się z ogromnym rozwojem – mówiła aktorka w popularnym talk-show.
Powyższe słowa gwiazdy kina mogą dziwić, biorąc pod uwagę jej dotychczasowy dorobek, w którym bynajmniej nie brakuje wymagających fizycznie kreacji w takich przebojach jak "Avatar" czy wspomniany wcześniej przebój Marvela. Mimo wszystko wieloletnie zobowiązanie przy "Lioness" wymagało od niej m.in. zwiększenia masy mięśniowej.
Ten konkretny wymóg okazał się dla Saldañy na tyle dużym wyzwaniem, iż ta postanowiła, że "Lioness" będzie ostatnim projektem podpisanym nazwiskiem Sheridana, w którym weźmie udział (za TVLine). Szpiegowski akcyjniak od twórcy "Yellowstone" to jednak nie tylko praca fizyczna. Ważnym wątkiem w 3. sezonie była ta historia, która skłóciła aktorkę z Sheridanem.
Choć Paramount+ nie zamówił jeszcze 4. sezonu "Lioness", gwiazda otwarcie mówi, że liczy na kontynuację. Od kwestii przedłużenia serialu jeszcze ciekawszy jest wątek potencjalnych spin-offów. Możemy przypuszczać, że skoro projekt cieszy się popularnością, Paramount rozmyśla nad następnymi tytułami w świecie "lwic". Zdaniem gwiazdy spin-off "Lioness" powinien opowiedzieć o tej postaci.