Wasze hity tygodnia. Które seriale wygrały?

"Chirurdzy" (Fot. ABC)

"Chirurdzy" (Fot. ABC)

I znów nie ma kitów, nawet "Pamiętnikom wampirów", które miały najwięcej głosów negatywnych, się upiekło. Oto wybrane przez Was najlepsze odcinki serialowego tygodnia.

1. "Chirurdzy" (10x12 - "Get Up, Stand Up")

n.: Oj, czego tutaj nie było.

"Sons of Anarchy" (6x13 - "A Mother's Work")

canuck: Świetnie poprowadzony wątek śmierci sami wiecie kogo, prowadzący prawdopodobnie do konfliktu z Majami i Chińczykami w przyszłym sezonie. Awesome.

"Arrow" (2x09 - "Three Ghosts")

Kawu: Aż brakuje mi słów. Odcinek zdecydowanie pełen wrażeń, udanych niespodzianek i najlepszej akcji. Od początku nie opuszczało mnie przeczucie, że Slade żyje i ma się dobrze - i proszę! Mamy Slade'a w całej okazałości i to było bardzo dobre posunięcie. Kolejne odcinki będą jeszcze ciekawsze - daję sobie uciąć rękę. No i chyba każdy wie, co stanie się z Barrym... A nawet jeśli nie, to ja mogę zdradzić, że na pewno czeka nas parę doskonałych odcinków! A ten był jednym z nalepszych, jakie ten serial oferował do tej pory. Miło było znów zobaczyć Tommy'ego, Roy wreszcie stanie się postacią na "pełen etat" no i zakończenie przebiło wszystko. Czyli odcinek idealny!

"Reign" (1x08 - "Fated")

Shadow: Odcinek bardzo emocjonujący! Śmierć Aylee, scena Nosterdamusa z tajemniczą dziewczyną, no i oczywiście końcówka z odejściem Mary i Basha, oraz załamanie Francisa.. Wszystko połączone było dla mnie jak bomba emocji i przy oglądaniu siedziałam jak na szpilkach, chcąc wiedzieć co dalej! Jak dla mnie, idealny finał mid-sezonu.

"Revenge" (3x09 - "Surrender")

Martittas: "Wskrzeszenie" Lydii wyszło całkiem zgrabnie, bez zbędnego naciągania, a do tego niespieszne tempo przed ślubem dekady - "Revenge" jest coraz bliżej formy z 1. sezonu! Już nie mogę doczekać się tego ślubu i wszystkiego, co to wydarzenie ze sobą przyniesie! A na pewno będzie się działo!!!

"Once Upon a Time" (3x10 - "The New Neverland")

barbra: Aż dziwnie oglądać odcinek, w którym Henry jest zły, a Pan jest dobry. W pewnym sensie. Ale duży plus. Serial naprawdę wrócił do poziomu z pierwszego sezonu.

"Sleepy Hollow" (1x10 - "The Golem")

Meg: Ten serial żyje dzięki postaci Ichaboda. Wszystko to, co spotyka go we współczesności, i cała jego przeszłość, nawet wydarzenia, które nastąpiły po tym, gdy Katrina go ukryła, wyraźnie na niego wpływają. To już nie jest tylko dżentelmen z pierwszych odcinków. Teraz to także mężczyzna walczący z siłami, które zniszczyły jego życie, który będzie walczył do końca, by zło nie wygrało.

"The Big Bang Theory" (7x11 - "The Cooper Extraction")

Cell: Za to, że przez 20 minut uśmiech nie schodził z twarzy.

"Pamiętniki wampirów" (5x10 - "Fifty Shades of Grayson")

Kawu: Już myślałam, że ten serial doszczętnie się wypalił, a tu proszę... Oglądałam z ogromną przyjemnością. Podoba mi się pomysł Stefana i Katherine, a w tym odcinku już na pewno się w tym utwierdziłam. Nie sądziłam również, że twórcy tak szybko ją uśmiercą - jestem niesamowicie ciekawa, co dalej z tym fantem. Mamy jeszcze Enzo, którego znam tak krótko, a już zdobył moją sympatię. Mam nadzieję i wierzę, że nie widzieliśmy tej postaci po raz ostatni. W dodatku dostaliśmy odrobinę starego dobrego Damona, więc czego jeszcze chcieć więcej? Mogłabym dalej wymieniać zalety tego odcinka, ale powiem tylko, że to było doskonałe 40 minut!