"The Walking Dead" – co byście powiedzieli na taki spin-off? Aktor wcześniej bardzo o niego zabiegał
Karol Urbański
3 listopada 2026, 16:16
"The Walking Dead" doczekało się wielu spin-offów, ale okazuje się, że fani mieli okazję, by otrzymać jeszcze jeden z nich. Pomysł powstał z inicjatywy samego aktora – rzućcie okiem, jak miał wyglądać ten serial.
"The Walking Dead" doczekało się wielu spin-offów, ale okazuje się, że fani mieli okazję, by otrzymać jeszcze jeden z nich. Pomysł powstał z inicjatywy samego aktora – rzućcie okiem, jak miał wyglądać ten serial.
Co powiedzielibyście na spin-off "The Walking Dead" skupiony wokół Carla Grimesa? Choć taki serial zapewne nigdy już nie powstanie, swego czasu pomysł na ekran starał przenieść się wcielający się w rzeczoną rolę Chandler Riggs. Poznajcie szczegóły.
The Walking Dead – miał powstać spin-off o Carlu
Kulisami potencjalnego rozszerzenia "The Walking Dead" Riggs podzielił się w rozmowie ze Screen Rantem. 27-letni obecnie aktor przyznał, że niewykorzystany ostatecznie projekt miał ukazać widzom brakujacy fragment wątku Carla – i to taki, który wydaje się naprawdę kluczowy z punktu widzenia jego emocjonalnej zmiany.
— Był taki moment, kiedy rozmawialiśmy o możliwości powrotu Carla. I to nie w ramach halucynacji czy retrospekcji, ale poświęconej mu osobnej historii. Właściwie to napisałem coś takiego i wysłałem to do Scotta [Gimple'a, showrunnera i głównego architekta całego uniwersum]. Chodziło o lukę między sezonami 7 i 8, kiedy on jest gotowy do zabijania, gotowy zrobić wszystko, co trzeba, by wyeliminować [innych]. Nie chce zabijać ludzi, ale zrobi to, co trzeba. A potem przechodzi do bycia wzorowym pacyfistą w stylu "Nie, nie będziemy już zabijać ludzi".

Fani "The Walking Dead" z pewnoscią pamiętają ten moment w emisji serialu i zdziwienie, które towarzyszyło większości widzów w związku z niespodziewaną transformacją w "pacyfistę". Większość miłośników TWD uznała nagłe nawrócenie Carla za wymuszone i niewiarygodne. Pod koniec 7. sezonu był on bezwzględnym buntownikiem, który ruszył na samobójczą misję, by zabić Negana, tymczasem na początku 8. sezonu, niemal z odcinka na odcinek, stał się uosobieniem łagodności w grupie.
— Myślę, że jest to jakaś okazja, by zgłębić to, czego on doświadczył w ciągu tego miesiąca, co skłoniło go do obrania tej drogi. Myślę, że gdybyśmy mieli opowiedzieć jakąkolwiek inną historię dotyczącą konkretnie Carla – taką, w której nie wraca, by głosić jakieś przesłanie czy coś w tym rodzaju – to chciałbym, żeby tak to wyglądało. Co takiego zobaczył? Czego był świadkiem lub czego doświadczył, że postanowił pójść tą drogą w stylu: "No dobrze, znajdziemy sposób, żebyśmy wszyscy mogli żyć razem. Przecież nie zabijemy ich wszystkich" – podsumował aktor.
A co w ogóle ostatnio słychać w uniwersum "The Walking Dead"? "Dead City" wyczekuje zamówienia na sezon 4, którego z kolei doczekał się "Daryl Dixon". Seria, która zadebiutuje w 2027 roku, będzie ostatecznym zwieńczeniem wspólnej historii Daryla i Carol. Przeniesiemy się w niej do surowych krajobrazów Hiszpanii. Każdy z nowych spin-offów znajdziecie w CANAL+ online.