Skończyliście oglądać "SOR"? Te seriale medyczne są znacznie lepsze – widzieliście już wszystkie?
Karol Urbański
5 listopada 2026, 08:01
Jeśli "SOR" skutecznie sprawił, że ekranowe szpitale stały się dla was atrakcyjnym miejscem akcji, to powinniście sprawdzić, czy któryś serial z naszej listy nie trafił wcześniej na wasz radar. Oto propozycje podobne do "SOR".
Jeśli "SOR" skutecznie sprawił, że ekranowe szpitale stały się dla was atrakcyjnym miejscem akcji, to powinniście sprawdzić, czy któryś serial z naszej listy nie trafił wcześniej na wasz radar. Oto propozycje podobne do "SOR".
Co oglądać po serialu "SOR", który okazał się wspólnym wysiłkiem Prime Video i Telewizji Polskiej w ponownym masowym wpuszczeniu rodzimej publiki na korytarze ostrego dyżuru? Przygotowaliśmy dla was zestawienie pięciu tytułów medycznych, które powinny przypaść wam do gustu jeśli: a) odbiliście się od "SOR-u" lub b) spędziliście z nim kilka przyjemnych godzin. Na części z nich polski hit jest wzorowany.
Seriale podobne do SOR-u – co obejrzeć?
The Pitt – serial dostępny na HBO Max

Zacznijmy od tytułu, bez którego "SOR" w ogóle by nie powstał, czyli absolutnej inspiracji stojącej za polskim serialem medycznym. Nie bez powodu w momencie ogłoszenia projektu polski dramat kolektywnie skomentowano jako "mamy The Pitt w domu". Przebój HBO Max stał się jednym z najgłośniejszych (nie tylko medycznych) seriali ostatnich lat, zgarniając wszystkie możliwe nagrody i podbijając serca widzów na całym świecie. To może być najlepszy serial medyczny w historii telewizji – i to taki, który wraca co roku z chirurgiczną precyzją.
Każdy z 15 odcinków danego sezonu opowiada przedstawia losy jednej godziny na ostrym dyżurze pittsburskiego szpitala rządzonego przez dr. Robby'ego (Noah Wyle), który sam mierzy się z wcale niepomniejszającą się traumą. Kamera mknie przez korytarz (plan serialu powstał w trybie 360 stopni, by jak najmocniej wzmocnić immersję widza) bez chwili oddechu, realistyczne zabiegi na przemian fascynują i odrażają, a terapeutyczny charakter fabuły przypomina o tym, że ci w fartuchach to również ludzie. Nie bez przyczyny to najczęściej chwalony serial przez pracowników służby medycznej.
Ostry dyżur – serial dostępny na HBO Max

Bez "The Pitt" nie byłoby "SOR-u", ale bez "Ostrego dyżuru" nie byłoby "The Pitt". Współtwórcy wspomnianego wyżej przeboju dwadzieścia lat wcześniej szlifowali swoje talenty w medycznej narracji właśnie w popularnym "ER". I choć z perspektywy czasu jego forma może wydawać się momentami bardzo archaiczna, to wciąż świetna szpitalna rozrywka, która z odcinka na odcinek potrafi doskonale zaangażować widza rozmaitymi medycznymi przypadkami i wątkami, które tym razem wybiegają poza tytułowy ostry dyżur.
To absolutny klasyk, który wytyczył ścieżki dla każdego z tytułów na tej liście. "Ostry dużur" nie tylko zrewolucjonizował telewizję pod względem montażu i sposobu filmowania (długie ujęcia i biegająca po korytarzach kamera udoskonalana w "The Pitt" idealnie oddają chaos miejsca akcji), ale przede wszystkim odszedł od formuły opery mydlanej w lekarskim fartuchu, której zdecydowanie więcej znajdziecie w naszej kolejnej propozycji.
Chirurdzy – serial dostępny na Disney+

"Chirurdzy" to bowiem serial, który z gatunku medycznej dramy mocniej upodobał sobie właśnie "dramę". To propozycja dla tych, którzy wolą traktować ekranowy szpital jako miejsce zawiązywania romansów, potajemnych schadzek miłosnych czy bolesnych rozstań. Żeby nie było, medycyna też odgrywa tutaj swoją rolę, niemniej 23 sezony stawiają kultowych już "Chirurgów" pośród najważniejszych oper mydlanych w historii telewizji.
Jeśli w "SOR-ze" bardziej niż to, co dzieje się na sali operacyjnej, interesowały was miłosne losy Piotra (Sebastian Dela) i Kaśki (Sonia Mietielica), to "Chirudzy" są serialem dla was. Tytuł znany jest z dość płynnego balansowania między humorem, lekkością i potężnymi dramatami, w których stawką jest ludzkie życie. Szpital to w końcu emocjonalny rollercoaster, więc twórcy hitu ABC wykorzystali jego dramatyczne podstawy do formuły, która im najbardziej pasowała.
Szpital New Amsterdam – serial dostępny na Disney+ i Netfliksie

Ten często pomijany serial medyczny również wydaje się dość dużą inspiracją w kontekście "SOR-u". To właśnie "Szpital New Amsterdam" zaczyna się bowiem od podobnego konceptu co nasza produkcja TVP i Prime Video. Projekt NBC emitowany w latach 2018-2023 buduje historię wybitnego lekarza-buntownika, rzucając go w zupełnie inne realia. Brzmi znajomo? Paweł z "SOR-u" ma w sobie sporo z wizjonerstwa i bezwględnej postawy Maxa Goodwina (Ryan Eggold), który w 1. odcinku przejmuje tytułowe miejsce akcji, stając się nowym dyrektorem medycznym.
Główny bohater to postać, która rewolucjonizuje szpital swoim słynnym pytaniem: "W czym mogę pomóc?". Jego bezkompromisowa walka z biurokracją i autentyczna troska o drugiego człowieka są bliskie postawom pracowników "SOR-u", a w szczególności empatycznego Wojtusia (Maciej Bisiorek). To serial, który priorytetyzuje podejście do pacjenta, zostawiając w tle krwawe przypadki medycznyczne na rzecz głębokich relacji międzyludzkich i opowieści o reformie służby zdrowia.
Znieczulenie – serial dostępny na Netfliksie

Czyżby fakt, że w niewielkim odstępie czasu Polacy przyszykowali aż dwa seriale medyczne, miał sugerować, że mamy już do czynienia z renesansem gatunku w rodzimym streamingu? Na takie wnioski może jeszcze odrobinę za wcześnie, niemniej "Znieczulenie" od Netfliksa poleca się tym, którzy oczekiwali od propozycji Prime Video czegoś bardziej dojrzałego – a może i nawet mrocznego – i nie doczekali się.
Taki właśnie jest bowiem serial z Leszkiem Lichotą w roli głównej. Fabuła skupia się tutaj bardziej na psychologii jednostki – wybitnego neurochirurga, który po nieudanej operacji i śmierci pacjenta trafia na prowincję. Mamy tutaj krótszą, bo zamkniętą w ośmiu odcinkach formę, przy pomocy której filmowcy operują na dylematach etycznych czy zderzeniu dwóch światów – tego prowincjonalnego i wielkomiejskiego, z którego pochodzi dr Łazarz. Nasza opinia tutaj: Znieczulenie – recenzja serialu.