Z nosem przy ekranie #33: Rzeczy przeoczone

"Enlisted" (Fot. FOX)

"Enlisted" (Fot. FOX)

Za oknem brzydka wiosna w środku zimy, na ekranie mnóstwo rzeczy jednocześnie, a uroczy mieszkańcy z kamienicy naprzeciwko z jakiegoś powodu postanowili stworzyć na chodniku osobliwą wystawę worków na śmieci. Cóż, nowy rok, nowe porządki. Uwaga na spoilery.

Choć ów 2014 trwa zaledwie kilkanaście dni, to nagromadzenie różnych zadań, wyzwań i postanowień spowodowało, że niektóre rzeczy zaczęły się gmatwać lub zwyczajnie ginąć. Owszem, niekiedy ograniczają nas odległości – człowiek musi wtedy polegać na zawodnej obecności płyt DVD ginących zresztą w najmniej odpowiednich momentach. Czasem zwyczajnie brakuje też czasu, a niekiedy choć staramy się bardzo, rzeczy nie wychodzą jak powinny.

Jednak wszelkie tłumaczenia zostawmy na boku, tak jak i również sytuacje, z którymi zwyczajnie nie chcielibyśmy mieć styczności, a mamy. Niestety z jakiegoś powodu akurat te ostanie zazwyczaj bywają nie do ominięcia, podobnie jak wspomniane wor... OK, nie idźmy w tę stronę.

A tymczasem...

…ostatnio nic nie uszło uwadze mieszkańców Bluebell, a już na pewno nie potencjalne przyłączenie tej mieściny do sąsiadującego Fillmore. W efekcie mieliśmy okazję obserwować początek bardzo uroczej paniki, której nic nie mogło zapobiec, szczególnie jeśli najlepszym pomysłem zahaczającym o zarządzanie kryzysowe był sprokurowany naprędce fikcyjny romansik pomiędzy Annabeth (Kaitlyn Black) i Joelem (Josh Cooke).

Wiele rzeczy dowiedział się też ostatnio Monroe w "Grimm", choć pewnie nie chciał wiedzieć, co ewentualnie może z nim zrobić grana przez Laurę Faye Smith, starsza siostra Rosalee. Z kolei Randy (Parker Young) z "Enlisted" zmierzył się z rzeczami, z którymi za bardzo nie chciał się zmierzyć – ach, ten Pan Bulwa.

Widzicie, nie da się uniknąć pewnych zdarzeń, nawet jeśli bardzo się chce.

Za to ostatnio...

…zaskoczyła mnie brytyjska wersja "The Taste". Programowi emitowanemu na antenie Channel 4 rejs przez Atlantyk wyraźnie się przysłużył. Jest mniej krzykliwie, zniknął jakże rażący przerost formy nad treścią, a i scenografia wygląda naprawdę ciekawie. Również znani z edycji amerykańskiej jurorzy: Anthony Bourdain, Nigella Lawson i Ludo Lefebvre, znacznie lepiej czują się i wypadają w swoich rolach.

Słowem, zniknęło wszystko to, co było tak denerwujące w amerykańskiej wersji z Brianem Malarkeyem włącznie – choć ten ostatni na szczęście nie pojawił się również w 2. serii pierwowzoru emitowanego na antenie ABC.

"The Taste" (Channel 4)

"The Taste" (Channel 4)


Zaledwie kilkanaście minut...

…wystarczyło, aby poznany w finale 2. sezonu "Suburgatory" pies, nazwany później Biederman, stał się członkiem rodziny Altmanów. Niestety nie obyło się bez ofiar, a co zaczęło się od niewinnego spotkania z "siostrą" (Jane Levy), zakończyło się przykrą umową, według której Sheila (Ana Gasteyer) otrzyma w prezencie biedermanowskie, tego no, wiecie...

Drogi Biedermanie, twoje poświecenie nie zostanie nigdy zapomniane. Oby.

Pamiętny pierwszy kontakt... ("Suburgatory"/ Fot. ABC)

Pamiętny pierwszy kontakt... ("Suburgatory"/ Fot. ABC)


Żmudnie nadrabiałem...

"Luthera" i było to całkiem ekspresowe mierzenie się z zaległościami, choć niepełne. Do obejrzenia została jeszcze 3. seria i kiedyś pewnie i na nią przyjdzie czas. Na razie jednak cieszę się tym, co zobaczyłem, choć muszę przyznać, że zacząłem się również zastawiać, do którego serialu przenieść Alice (Ruth Wilson), żeby osiągnąć możliwie piorunujący efekt. Hmm, pomysły?

W telewizji zabrzmiało...

..."I Am Dust". Utwór Gary'ego Numana pojawił się w ostatnim odcinku "Almost Human". Z jakiegoś powodu ostatnio dość regularnie wracam do policyjnych przygód z roku 2048. Nie wiem, może to kwestia spektakularnie odpadających głów od MX-owskich korpusików, a może dziwnej tendencji Doriana (Michael Ealy) do okresowego nadawania po koreańsku, jednak niezależnie od wszystkiego, pozostaje się pogodzić z dziwną i smutną myślą, że chwilowo serial ten po prostu sprawia frajdę.

I (tradycyjnie już) dajcie znać, jak Wam minęły ostatnie dni. Piszcie w komentarzach, tweetujcie, obserwujcie mnie oraz Serialową na Twitterze, a jak coś fajnego oglądacie i chcecie się tym podzielić, używajcie w tweetach hashtagu #serialowa. Z pewnością wasze wpisy odnajdziemy, bo i bardzo często na owym Twitterze rozmawiamy o serialach, dzielimy się wrażeniami i żartujemy. Czasem także nieco marudzimy, choć tylko wtedy, gdy w okolicy zaczyna brakować kawy.

Do następnego tygodnia!