Kity tygodnia: "How I Met Your Mother", "The Big Bang Theory"

1 2

"The Big Bang Theory" (7x15 - "The Locomotive Manipulation")

"The Big Bang Theory" (Fot. CBS)

"The Big Bang Theory" (Fot. CBS)


Nikodem Pankowiak: Ten pociąg naprawdę zmierza donikąd. Nie było tak fatalnie, jak w zeszłym tygodniu, ale nadal jest słabo, bardzo słabo. Od czego by tu zacząć narzekanie? Weźmy takich Bernadette i Howarda... Cała ich rola w tym odcinku ograniczyła się do patrzenia na biedną Amy i źle traktującego ją Sheldona. Co z tego, że co jakiś czas rzucali swoje uwagi, skoro większość z nich była zupełnie nieśmieszna? Raj szczerzący się do psa, jedynej miłości swojego życia to też już dość oklepany schemat. Na szczęście twórcy stwierdzili, że pora znaleźć mu nowy obiekt uczuć. Być może w tym jest nadzieja.

Najgorsi, już standardowo, byli Penny i Leonard. Ta dwójka zdecydowanie lepiej wypada osobno niż razem, pomiędzy aktorami nie ma żadnej, najmniejszej nawet chemii. Na ich "przygody" z otrutym psem patrzyło się z bólem. Sheldon zachowujący się jak najgorszy chłopak świata to także nic, czego już byśmy nie widzieli. Wygląda na to, że jedynym pomysłem twórców na ten odcinek był pocałunek, na który wszyscy czekali. Trochę mało, jak na 20 minut. Ktoś zapomniał, że cała reszta też wymaga dobrego scenariusza.

Marta Wawrzyn: Mnie też nie bawi ta średniej jakości telenowela, w jaką zamieniło się "TBBT". Największy koszmar to "związek" Leonarda i Penny - ona po raz kolejny udowadnia, że ma go w nosie, on jej dogryza, że za dużo pije. I tak w kółko, tylko okoliczności się zmieniają. Żadnych cieplejszych uczuć w ogóle tam nie widać. Jak w małżeństwie Kiepskich - nawet poziom humoru podobny.

Sheldona i Amy też znoszę z coraz większym trudem, bo to wszystko po prostu już było. Pocałunkiem tej pary być może bym się ekscytowała rok czy półtora roku temu, teraz odbieram to jako marną próbę zainteresowania mnie czymś, czym zainteresować się już nie jestem w stanie.

Liczyć na to, że "The Big Bang Theory" wróci do korzeni i znów będzie oferować inteligentny humor nerdowski, też już przestałam. Przy takiej oglądalności to musi być serial dla wszystkich, bo inaczej część widzów zacznie się gubić i odejdzie. Problem w tym, że seriale dla wszystkich średnio mnie interesują.

1 2