Kity tygodnia: "How I Met Your Mother", "The Big Bang Theory"

1 2

"How I Met Your Mother" (9x17 - "Sunrise")

"How I Met Your Mother" (Fot. CBS)

"How I Met Your Mother" (Fot. CBS)


Nikodem Pankowiak: Pamiętacie, który to już raz Ted definitywnie odpuszcza sobie Robin? Tym razem chyba naprawdę ma to na myśli, w końcu do poznania Matki zostało już niewiele czasu. Długi spacer po plaży, który z założenia miał być poszukiwaniem Barneya, zmienił się w nostalgiczne rozważania o byłych dziewczynach Teda. Robin odfrunęła, co miało być z założenia ładną metaforą, a wyszło dość kuriozalnie.

Szybko rozwiązała się też zagadka zniknięcia Barneya. Największy playboy w historii Nowego Jorku wyruszył w podróż, której celem jest znalezienie sobie godnych zastępców. Śmiesznie raczej nie było. Dobra, usuńmy to "raczej". Jedyna dobra scena to rozmowa Marshalla z Lily. Tę prawdziwą, na dyskusje z jej wyimaginowanymi wersjami spuśćmy lepiej zasłonę milczenia.

Widać wyraźnie, że bez Matki cały serial kuleje. Wygląda na to, że czego by twórcy nie wymyślili dla bohaterów, nie zmienimy swojego zdania. Po prostu - 9 sezonów to bardzo dużo. W tym wypadku za dużo.

Marta Wawrzyn: Nie mam nic więcej do dodania, nie tylko dlatego, że zrobiłam, co się da, żeby usunąć ten odcinek z pamięci. Ale chciałabym jeszcze raz wrzucić latającą Robin, bo to nowy poziom dna.

1 2