Hity tygodnia: "Detektyw", "Looking", "Dziewczyny", "Inside No. 9"

1 2 3 4

"Detektyw" (1x05 - "The Secret Fate of All Life")

"True Detective" (Fot. HBO)

"True Detective" (Fot. HBO)


Bartosz Wieremiej: Ogromną przyjemność sprawiła mi kolejna godzina z "Detektywem". Podoba mi się kierunek, w którym zmierza ta opowieść, podoba mi się także całe to odkrywanie i poznawanie kolejnych elementów bardzo złożonej relacji między Cohle'em (Matthew McConaughey) i Hartem (Woody Harrelson).

Ucieszyło mnie jednak szczególnie pojawienie się wreszcie kolejnego okresu w życiu naszych bohaterów. Do roku 1995 i 2012 przyszło nam dopisać także 2002, w którym to nagle rzeczy proste zaczęły się gmatwać, zamknięte sprawy okazały się nie takie znowu zamknięte, a i dzieci podrosły.

I pomimo praktykowanego na co dzień pesymizmu, powoli godzę się z myślą, że będzie to jedna z tych nielicznych produkcji, w których spełniają się praktycznie wszystkie przedpremierowe zapowiedzi.

Marta Wawrzyn: "Detektyw" co tydzień czymś nas zaskakuje. W tym tygodniu zakochałam się w scenach, w których Cohle i Hart zgodnie okłamują współczesnych policjantów, a tymczasem my oglądamy, jak naprawdę skończyła się sprawa w 1995 roku. A niedługo potem przeskakujemy do 2002 roku, w którym grasuje "seryjny samobójca".

Zdecydowanie wykluczam scenariusz, w którym to Cohle jest mordercą - raczej ma obsesję na punkcie sprawy, bo ta wciąż pozostaje nierozwiązana - ale za nic nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, jak to wszystko się skończy. Zastanawia mnie też, jak będzie wyglądał kolejny odcinek, skoro nasz ulubieniec właśnie opuścił przesłuchanie, strzeliwszy wcześniej solidną mowę o życiu, czasie i ludzkim przeznaczeniu. Co się z nim będzie dalej działo w 2012 roku? Rozwiąże wreszcie tę nieszczęsną sprawę i będziemy mogli go spokojnie pożegnać? A może za rogiem czeka na nas innego rodzaju niespodzianka?

Tak czy siak - niewiele jest w telewizji historii tak niesamowicie wciągających jak "Detektyw". I myślę, że tak już pozostanie do końca.

1 2 3 4