Z nosem przy ekranie #43: Sprawy przedostatnie

"Person of Interest" (Fot. CBS)

"Person of Interest" (Fot. CBS)

Wiosna przyszła, marzec się kończy, a znaczna część seriali powoli zmierza w stronę finałów. Z drugiej strony, mimo że do maja jest jeszcze trochę czasu, to nawet i w ostatnich dniach dramatycznych wydarzeń nie brakowało. Spoilery i nieco makabryczne widoczki.

Z kolei w tym dziwnym świecie za oknem znowu zaroiło się od członków towarzystwa miłośników wiosny. Ci specjaliści od terroryzowania spokojnych domatorów grupowymi spacerami gromadnie wylegli na ulicę, głosząc przy tym intrygujące hasła dotyczące świeżości miejskiego powietrza.

Drodzy członkowie spacerowej sekty, umówmy się: nie musicie wymyślać miliona powodów, dla których spacery w tłumie są podobno dobre. Przecież i tak jedyną przyczyną, dla której tak chętnie wyłazicie na zewnątrz, jest coś pomiędzy "...bo inni tak robią" a "...odbija mi, gdy zbyt długo siedzę w czterech ścianach".

A tymczasem...

…w "Person of Interest" fikcja bardzo zbliżyła się do rzeczywistości. Wszystko dzięki temu, że scenarzyści postanowili rozwinąć historię Shaw o wątki bardzo bliskie aktorce grającej tę postać, czyli Sarah Shahi.

Nie wiem, może było to ledwie złudzenie, jednak przynajmniej dla mnie irańska opowieść Shaw, jak i rozmowa z Fusco (Kevin Chapman) w ostatnich minutach odcinka, przykryły większość wydarzeń w tym odcinku. Tak, jakby zainspirowanie się elementami czyjejś biografii zwyczajnie dodało mocy wypowiedziom fikcyjnej postaci.

Skoro już mowa o "Person of Interest", czy zauważyliście, że w "Allegiance" Greer (John Nolan) zabiegał o Root (Amy Acker) niczym tydzień wcześniej Collier (Leslie Odom, Jr.) z Vigilance o wspomnianą już Shaw?

Btw. Shaw i Fusco to po prostu fantastyczny duet ("Person of Interest"/ Fot. CBS)

Btw. Shaw i Fusco to po prostu fantastyczny duet ("Person of Interest"/ Fot. CBS)


Za to ostatnio...

…w "Hart of Dixie" odbył się turniej rycerski "o rękę" Lemon (Jaime King). Wykorzystano zbroje, miecze i gdy jedni wykazali się odwagą konieczną do zwycięstwa, a inni uciekli w popłochu, to tylko jeden zawodnik udowodnił, że wie, jak siać popłoch w szeregach przeciwników. Meatball (Matt Lowe), bo o nim mowa, przypomniał, dlaczego należy zwracać uwagę na wszystkich dziwnych ludzi zamieszkujących Bluebell i dlaczego ta mieścina w Alabamie jest miejscem, w którym tak bardzo chciałoby się żyć.

Z żalem...

…przyszło nam pożegnać Beverly Katz (Hettienne Park). Beverly była kolejną już osobą, której naprawdę niewiele zabrakło do zdemaskowania doktora Lectera (Mads Mikkelsen). Należała również do grupy teoretycznie niezagrożonych postaci – jej książkowy pierwowzór był całkiem żywy.

Wierność oryginałowi pozostawmy jednak na boku, w końcu dzięki temu wydarzeniu w "Mukōzuke" batalia pomiędzy Willem (Hugh Dancy) i Hannibalem weszła na zupełnie nowy poziom. Ów pojedynek toczy się obecnie na kilku planach i nie brakuje w nim sytuacji co najmniej zaskakujących. Przykładowo, kto by się spodziewał, że Graham wykaże się aż taką bezwzględnością?

Jak Jack we mgle... ("Hannibal"/ Fot. NBC)

Jak Jack we mgle... ("Hannibal"/ Fot. NBC)


Wiele uroku straciło...

...liczenie, że po przeraźliwie ciągnącym się wątku Red Johna, ktokolwiek w "Mentaliście" będzie miał cierpliwość do żmudnego prowadzenia jeszcze jednej bardzo długiej historii. Zamiast więc dalszego rozwijania ciekawego wątku mordercy polującego m.in. na byłych agentów CBI, zaserwowano nam obrażający inteligencję szybki i pełen luk koniec. Van Pelt (Amanda Righetti), domek na odludziu i porywacz dbający o to, aby ofierze nie zmarzły stópki. Ech.

I tylko LaRoche'a (Pruitt Taylor Vince) szkoda.

W telewizji zabrzmiało...

Zabrzmiało "I've Got My Eyes On You". Wykonany przez duet Sweet Jones z gościnnym udziałem Rachel Hsieh cover utworu napisanego przez Cole'a Portera zakończył ostatni odcinek "NCIS" (do posłuchania tutaj).

Nie chcę w tym momencie za bardzo pisać o "Crescent City" – była to przecież dopiero pierwsza część odwiedzin w Nowym Orleanie. Z drugiej strony, jak na razie zmartwiłem się bardzo, że aż tak cieszyły mnie wszystkie sceny, w których Gibbs (Mark Harmon) dzielił ekran z Bishop (Emily Wickersham). O tym dlaczego, już w przyszłym tygodniu.

I (tradycyjnie już) dajcie znać, jak Wam minęły ostatnie dni. Piszcie w komentarzach, tweetujcie, obserwujcie mnie oraz Serialową na Twitterze, a jak coś fajnego oglądacie i chcecie się tym podzielić, używajcie w tweetach hashtagu #serialowa.

Do zobaczenia! Już za tydzień finał, czyli odcinek #44.