Kity tygodnia: "HIMYM", "Surviving Jack", "Crisis", "Family Guy"

1 2 3 4

"How I Met Your Mother" (9x22 - "The End of the Aisle")

"How I Met Your Mother" (Fot. CBS)

"How I Met Your Mother" (Fot. CBS)


Nikodem Pankowiak: Ach, co to był za ślub... Wart zapomnienia. Właściwie to pamiętam tylko to, że nie działo się nic godnego zapamiętania. Naprawdę żal, że weekend w Farhampton doczekał się takiego (prawie) finału. Twórcom wyraźnie brakowało pomysłu, więc stwierdzili, że najlepszym rozwiązaniem będzie powrót do nieśmiertelnego wątku Robin i Teda. Tym razem to ona myślała, że są sobie pisani, a on nagle zrozumiał, że wcale nie kocha jej tak, jak kiedyś. O, bogowie, ratunku! Później jeszcze szybka ceremonia, jedno ujęcie na zapowiadanego przez cały sezon niedźwiedzia i już, tyle. Jeśli ktoś pamięta świetny odcinek ze ślubem Lily i Marshalla, teraz z niedowierzania może łapać się za głowę.

Marta Wawrzyn: Ja zapamiętam rzucanie serkiem o ścianę oraz niekończące się rozmowy o wypróżnianiu i wymiotach. Tak według twórców "HIMYM" wygląda małżeństwo z kilkuletnim stażem. Młode małżeństwo nie wygląda wiele lepiej: tak drętwej serialowej pary, jak Barney i Robin, ze świecą szukać. A tak nudnego ślubu jak ten ich chyba jeszcze w żadnym serialu nie widziałam.

Zresztą cały sezon wypadł fatalnie: za dużo było zapychaczy, za mało scen z Matką. Pozostaje się cieszyć, że to już prawie koniec.

1 2 3 4