Wasze hity i kity tygodnia. Które seriale wygrały?

1 2

HITY TYGODNIA

"Orphan Black" (Fot. BBC America)

"Orphan Black" (Fot. BBC America)


"Orphan Black" wróciło i od razu wygrało Wasze hity tygodnia. Za nim znalazły się "Glee" i "Arrow".

1. "Orphan Black" (2x01 - "Nature Under Constraint and Vexed")

Nana: Tak, tak, to Tatiana Maslany Show. Ale Felix to show kradnie, mówcie, co chcecie. Świetne otwarcie sezonu!

2. "Glee" (5x17 - "Opening Night")

Stay: A jednak moje obawy, że formuła Glee po przeniesieniu do NY się wyczerpała, okazały się niesłuszne. Było śmiesznie i wzruszająco, nawet wciągnięty trochę na siłę wątek Sue już po chwili zaczął bawić. Powrót Santany w najlepszym momencie, szkoda tylko, że nie zostało wyjaśnione, dlaczego nie wróciła z nią Britney... Brakowało też ojców Rachel, ale może jeszcze pojawią się w tym sezonie. Jeśli chodzi o muzykę, to nie ma co narzekać. Mam nadzieję, że "Glee" będzie utrzymywało taki poziom już do końca sezonu.

3. "Arrow" (2x20 - "Seeing Red")

The K: Takiego finału trzy odcinki przed końcem sezonu się nie spodziewałem. To kogo zabiją w finale, aby trzymać tempo ? Niby nic oryginalnego nie było, klisza na kliszy seriali opartych na komiksach, ale jednak podane jest to w najwyższej jakości, dzięki czemu ogląda się to świetnie. Najwyraźniej ratowanie świata już takie przewidywalne po prostu musi być.

Chirurdzy" (10x21 - "Change of Heart")

everyman: Najlepszy odcinek w tym bardzo nierównym sezonie. Ale właśnie dzięki takim odcinkom wybaczam twórcom "Chirurgów" wszelkie niedociągnięcia w poprzednich epizodach. Tym razem wszystko się zgadzało: wątki głównych bohaterów genialnie poprowadzone i wplecione w ciekawe przypadki medyczne. Jak zwykle ciut za dużo ckliwości i sentymentalizmu, ale przecież także o to w serialu chodzi. Wydaje mi się, że przed nami godne pożegnanie z postacią Cristiny Yang. Jeśli jej wątek będzie rozwijany w takim tempie jak dotychczas - czeka nas wiele emocji. Przyczepiłbym się tylko do fatalnego doboru muzyki (piosenek w tle), co dotąd właściwie się nie zdarzało.

"Wikingowie" (2x09 -"The Choice")

Nie ma uzasadnienia, ale jest hit.

"Parks and Recreation" (6x21-22 - "Moving Up")

es: Za odcinek, który mógłby z powodzeniem zamykać całą serię. Za powrót starych dobrych znajomych, za pojawienie się nowych, choć tak dobrze nam znanych twarzy (ci, co oglądali, wiedzą o kogo chodzi), za przeuroczo nerdowskiego Bena, za The Decemberists i Duka Silvera, za przywołanie ducha dawnego Pawnee, a przede wszystkim za genialne ostatnie minuty z przepięknymi słowami Leslie w tle. Właśnie takie plot twisty i takie finały chcę oglądać.
Jeżeli do tego wszystkiego dorzucić jeszcze hologram Lil Sebastiana, to ja naprawdę nie mam pytań.

"Fargo" (1x02 - "The Rooster Prince")

ola kozel: Za to, że można tak wspaniale oddać klimat filmu, ale opowiedzieć nową, cudownie wciągającą historię. Za prostotę. I za kapitalne występy znanych i lubianych ("Breaking Bad", "U nas w Filadelfii"). Trwam w zachwycie i mam przeczucie, że tak będzie do końca tej serii.

"Mad Men" (7x02 - "A Day's Work")

ola kozel: Dużo bolesnej prawdy o ludziach i relacjach pomiędzy nimi. Powiało starym dobrym MM. Za Rudą, która ma klasę i za Sally, która chce tylko prawdy i daje Donowi najpiękniejszy prezent na walentynki.

"The Good Wife" (5x18 - "All Tapped Out")

qwerty: Bo nawet Peter był fajny.

1 2