Emmy 2014: 10 najlepszych momentów [wideo]

1 2
Bryan Cranston i Julia Louis-Dreyfus (Fot. NBC)

Bryan Cranston i Julia Louis-Dreyfus (Fot. NBC)

Jak zwykle obejrzeliśmy galę rozdania Emmy, po to abyście Wy już nie musieli. Oto nasz subiektywny wybór 10 najlepszych momentów.

Setha Meyersa uwielbiałam w SNL-owym "The Weekend Update", gdzie potrafił czasem nawet bez słów genialnie spuentować prezentowane wiadomości. Trochę gorzej mu szło jako scenarzyście, a odkąd przejął "Late Night", prawie zapomniałam, że taki program istnieje. I niestety jako prowadzący wielką galę też się specjalnie nie sprawdził. Był po prostu niewyraźny, a i jego żarty do wybitnych nie należały. Najlepiej było wtedy, kiedy znajdował się poza sceną.

Colin Bucksey, reżyser, który odebrał nagrodę za "Fargo", po wejściu na scenę powiedział od niechcenia: "Tak się cieszę, że wróciłem na czas z kibelka!". I mimo że nie był to chyba zamierzony żart, tak mu się po prostu powiedziało, to w jakiś sposób można tę wiekopomną wypowiedź uznać za komentarz do całej imprezy.

Obok momentów nijakich były też pomysły po prostu złe. Sofia Vergara obracająca się ku uciesze wszystkich fanów jej bujnych kształtów. Ten dziwny pomysł z głupimi pytaniami aktorów i odpowiedziami Setha. Występ Weird Ala, który zaśpiewał niezbyt udane piosenki o serialach (choć uratował go Andy Samberg jako król Joffrey). Ale było też parę udanych momentów, których w większości nie zawdzięczamy organizatorom gali.

10. Monolog Setha Meyersa (mimo wszystko)

Seth Meyers nie był nawet w połowie tak śmieszny jak Tina i Amy, ale kilka momentów miał. Na początku odniósł się do tego, że tegoroczna gala zorganizowana została w poniedziałek i to jeszcze w sierpniu, "co, jeśli rozumiem telewizję, oznacza, że Emmy niedługo zostaną skasowane". Do udanych niewątpliwie należał też żart odnoszący się do "Orange Is the New Black": "Mieliśmy komedie, które doprowadzały nas do śmiechu, i komedie, które doprowadzały nas do łez - bo były to dramaty zgłoszone jako komedie".

9. Rewelacyjna reżyserka "Modern Family"

Gail Mancuso, która otrzymała Emmy za wyreżyserowanie odcinka "Vegas", była świetna na scenie. Uparła się, że będzie utrzymywać kontakt wzrokowy z Matthew McConaugheyem, a kiedy operator jej go zasłonił, zaczęła reżyserować całe to widowisko.

8. Owacja na stojąco dla Larry'ego Kramera

"The Normal Heart" zgarnęło mniej nagród, niż wydawało się, że zgarnie, ale i tak miało swój mocny moment. Razem z Ryanem Murphym i jego ekipą na scenę wszedł Larry Kramer, autor sztuki, na bazie której powstał film HBO. Powitała go owacja na stojąco.

7. Billy Eichner goni przechodniów z mikrofonem

To im naprawdę wyszło. Billy Eichner i Seth Meyers wyprawili się z kamerą w teren zapytać nowojorczyków, co myślą o Emmy. Napotkani nowojorczycy rzucali fuckami, uciekali, odpowiadali bezczelnie półsłówkami i sprawiali wrażenie, jakby nie wiedzieli, co to takiego te Emmy i kim jest Seth Meyers. Ale kiedy zostali poproszeni o dofinansowanie obsady "The Big Bang Theory", chętnie sięgnęli do portfeli... Czysty odlot.

6. Julianna Margulies dziękuje jak profesjonalistka

Aktorki, które dostają ważne nagrody, często rozklejają się, mówią nieskładnie i z ich wypowiedzi wiele nie wynika. Nie Julianna. Ona potrafi zachować zimną krew i zupełnie jak Alicia Florrick wygłosić spokojnym głosem fantastyczną mowę, w której jednocześnie nie brak emocji. Jak gdyby urodziła się po to, aby ją nagradzali.

1 2