Kity tygodnia: "Stalker", "Gracepoint", "Revenge", "Madam Secretary", "Selfie"

1 2 3 4 5 6

"Gracepoint" (1x01 - "Episode One")


Marta Wawrzyn: Zastanawiałam się chwilę nad tym kitem, bo mimo wszystko nie jest to aż tak zły pilot. Problem w tym, że jakieś 90% odcinka to po prostu kalka tego, co już widzieliśmy w "Broadchurch". Zerżnięto absolutnie wszystko, włącznie z całymi długimi scenami. Dobrano aktorów o aparycji podobnej do tych z oryginału. Miasteczko oczywiście musi być nad oceanem, Danny musiał być znaleziony pod klifem, a bohaterowie na razie robią dokładnie to, co ich brytyjscy poprzednicy. A najgorsze jest to, że David Tennant powtarza często dokładnie te same słowa, które już raz wypowiadał.

Jedyną wartością dodaną jest Anna Gunn, tylko co nam po niej, skoro odgrywa identyczne sytuacje co Olivia Colman i nie robi tego lepiej (jak zresztą miałaby tego dokonać?). Wszystko inne się zgadza: wprowadzająca niepokój muzyka, sekwencje w zwolnionym tempie, sceny zbiorowe. Nie dodano od siebie kompletnie nic, a to, co podrobiono, często jest zwyczajnie słabsze. Nie ma takich emocji co w oryginale, nie ma tego niesamowitego klimatu, a Tennant gdzieś zgubił swój szkocki akcent.

Teoretycznie możecie to obejrzeć bez zgrzytania zębami, bo to przyzwoity pilot - i reszta serialu pewnie też taka będzie. Ale tylko jeśli nie widzieliście "Broadchurch", inaczej nie ma to żadnego sensu. Z drugiej strony, jeśli nie widzieliście oryginału, to może po prostu go obejrzyjcie zamiast zawracać sobie głowę amerykańską podróbką?

1 2 3 4 5 6
REKLAMA