Co dalej z Theą Queen w 3. sezonie "Arrow"? Rozmawiamy z Willą Holland

"Arrow" (Fot. CW)

"Arrow" (Fot. CW)

Thea Queen to jedna z najważniejszych postaci w popularnym serialu "Arrow". O tym, co czeka jej postać w 3. sezonie, a także o relacjach na planie, reakcjach fanów komiksu i jej ulubionych serialach rozmawiamy z Willą Holland.

Rozmowa z Willą Holland odbyła się już po amerykańskiej premierze 3. sezonu "Arrow". Zaintrygowany tym, że Thea pojawia się tylko we wzmiankach głównych bohaterów, pytam Willę o to, czego możemy się ogólnie spodziewać po jej postaci w nowym sezonie. Jak odpowiedziała, fani mogą szykować się na zmiany. "Mogę zapewnić, że Thea Queen, która opuściła Starling City pod koniec sezonu drugiego, to nie ta sama Thea, która do niego powróci. Robiła w międzyczasie bardzo wiele różnych rzeczy, znajdując się pod skrzydłami Malcolma Merlyna" – mówi tajemniczo aktorka.

Przypominam sobie jej wypowiedź z Comic-Conu, że Thea przebywała w miejscu "porównywalnym do wyspy Lian Yu". Ale gdy tylko jej o tym wspominam, Willa mocno zaprzecza. "Nie powiedziałam, że to jest miejsce jak wyspa, na której był Olivier. Mówiłam tylko, że wątek mojej postaci w trzecim sezonie będzie przypominał ten, który miał Oliver. Ale to nie znaczy, że była torturowana czy więziona, nic z tych rzeczy. Wybrała to miejsce nie pod przymusem, chciała tam być" – zapewnia.

Rzucam pomysłem, że Thea może powrócić w kostiumie takimi jak ma Roy czy nawet Oliver. Ale Willa tylko kpi z mojego pomysłu i zapewnia, że jej bohaterka nie powróci w taki sposób. Jak dodaje szybko, jej postać będzie równie istotna co Felicity w 3. sezonie. Pytam też o Roya, ale Willa rozwiewa szybko nadzieje tych, którzy liczyli na ich ponowne zejście, mówiąc wprost, że taka możliwość nie wchodzi w grę.

Skoro już pojawił się temat Felicity, to nie sposób było ominąć kwestię tego, czy Willa dobrze dogaduje się z Emily Bett Rickards na planie – w końcu wcielają się w dwie najważniejsze postacie kobiece w całym serialu. Willa od razu mówi, że dogadują się świetnie. "Jesteśmy z Emily najlepszymi przyjaciółkami, trzymamy się bardzo blisko. Uwielbiam ją" – przekonuje. "Tak samo jest z innymi aktorami w serialu. Tu nie ma żadnych konfliktów".

W 2. sezonie w "Arrow" miały miejsce ciężkie dla bohaterów wydarzenia. Willa mówi bez wahania, że najtrudniejszym dla niej wyzwaniem pod względem aktorskim i osobistym była śmierć Moiry. "Ona była nie tylko moją serialową matką. Jej odejście była prawdziwe. Była kimś wyjątkowym dla nas wszystkich. Ja i Stephen [Amell] płakaliśmy wtedy. To była najbardziej prawdziwa scena, którą zrobiliśmy w serialu do tej pory" – wyznaje aktorka.

Ale "Arrow" nie tylko dla występujących w nim aktorów nie jest taką zwykłą produkcją. Wykreowany przez DC Comics świat to jedna z ikon kultury masowej w USA. Willa przyznaje jednak, że rozmowy z fanami komiksu to przyjemność. "Czuję się bardzo uhonorowana, że mogę uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. I wiem, że cała ekipa czuje mniej więcej to samo, pracując przy tym serialu" – mówi i zapewnia, że nigdy ze strony fanów na rozmaitych konwencjach nie spotkało jej nic złego. Willa widziała już kolejny element całego uniwersum – crossover z "The Flash" i, jak powiedziała, w przyszłości wszystko może się zdarzyć, jeśli chodzi o jej udział w tym projekcie.

Skoro już jesteśmy przy innych serialach, to pytam o jej ulubione współczesne produkcje. Willa namyśla się chwilę, po czym wspomina że ogląda "Sons of Anarchy". A klasyki? Podrzucam takie tytuły, jak "Rodzina Soprano". Aktorka od razu przyznaje, że to jest świetny serial, ale jak zastrzega, ma dopiero 20 lat, sugerując, że nie miała jeszcze wiele możliwości, by oglądać bardziej klasyczne tytuły z przełomu XX i XXI wieku.

3. sezon "Arrow" możecie oglądać od dziś (19 października, godz. 21:00) w Universal Channel. Emisja kolejnych odcinków w niedziele o godz. 21:00.