Hity tygodnia: "The Affair", "Sons of Anarchy", "Brooklyn 9-9", "Black-ish", "Doktor Who"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

"Brooklyn Nine-Nine" (2x04 - "Halloween II")

b99-txt

Andrzej Mandel: W zeszłym roku Jake wygrał zakład z kapitanem Holtem, więc w tym roku przygotował się równie starannie. Skusił kapitana propozycją pięciu tygodni nadgodzin (bezpłatnych!), wyznaczył każdemu z posterunku rolę do odegrania i zatrudnił mistrza kieszonkowców. Wszystko po to, by ukraść kapitanowi jego pamiątkowy zegarek. Nie wiedział, że to dopiero początek kłopotów.

Niesamowitej zabawy dostarczyły mi perypetie Jake'a z zegarkiem i próbą jego odzyskania, gdy złodziej okazał się niesłowny. Ale jeszcze lepiej się bawiłem, gdy okazało się, że wszystko to było starannie zaplanowaną przez Holta pułapką na Jake'a, który musiał powiedzieć, że kapitan jest "niesamowity/genialny" i przegrał nadgodziny. Staranne planowanie, jak widać, jest podstawą wysmakowanej zemsty, a Jake i tak jest już do tyłu z planowaniem zakładu na następne Halloween. Do tego wszystkiego doszła Gina i jej "wielka" tragedia życiowa, która skłoniła Terry'ego do... to trzeba zobaczyć!

Idealne zgranie, brak jakichkolwiek zbędnych przestojów i pełne dwadzieścia parę minut świetnej zabawy. Ten odcinek zasłużył na hit, inaczej być nie mogło.

Nikodem Pankowiak: Kto myślał, że kapitan Holt nie potrafi być równie przebiegły co Jake, ostatecznie mógł stracić wszelkie wątpliwości. Jego halloweenowy zakład z Peraltą przyniósł nam kolejny fantastyczny odcinek "Brooklyn Nine-Nine". Muszę jednak przyznać, że nawet gdy widziałem Jake’a zakutego w kajdanki, byłem pewien, że za chwilę coś wymyśli i da Holtowi nauczkę. Bardzo dobrze, że do niczego takiego nie doszło, teraz przynajmniej wiemy, że nawet on może czasem przegrać i nie wszystko musi mu wychodzić. "Brooklyn Nine-Nine" tym sezonem udowadnia, że jest obecnie najlepszą emitowaną komedią w amerykańskiej telewizji.

Marta Wawrzyn: I ja dołączam do zachwytów. Ekipa "B99" zdecydowanie potrafi robić odcinki halloweenowe. W tym roku znów otrzymaliśmy tysiąc twistów w stylu "Ocean's Eleven", które doprowadziły do zaskakującego zakończenia. Przynajmniej dla mnie, bo nawet w najśmielszych snach nie podejrzewałam, że ten niesamowity wesołek, kapitan Holt, mógł zaplanować taką zemstę. A po drodze było tak diabelnie śmiesznie, że aż boję się, iż przez nadmiar wspaniałości nikt nie zapamięta nazwy grupy tanecznej Giny. Floorgasm, proszę państwa!

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,