Hity tygodnia: "Homeland", "The Fall", "The Affair", "Jane the Virgin", "The Good Wife"

1 2 3 4 5 6

"The Affair" (1x07 - "7")


Nikodem Pankowiak: Po dwóch nieco rozczarowujących odcinkach przyszła pora na powrót do formy. Sprawa narkotyków na szczęście została odstawiona nieco na bok, za to znowu postawiono na prawdziwe ludzkie emocje. Noah, choć miał nic nie mówić swojej żonie, nie wytrzymał zbyt długo z poczuciem winy i ostatecznie wyznał wszystkie swoje grzechy. To samo zrobiła Alison, okazało się jednak, że Cole nie może wyobrazić sobie życia bez niej i przebaczył jej wyjątkowo szybko.

Znowu było skromnie, klimatycznie, a zarazem coraz bardziej intrygująco, bo mogliśmy zobaczyć też sceny, gdy detektyw Jeffries dotarł do Montauk, wskazówek na temat popełnionej zbrodni szukając także w drugiej książce Noah. Do końca sezonu zostały już tylko trzy odcinki, jestem pewien, że teraz będzie już tylko lepiej.

Marta Wawrzyn: A ja właśnie taka pewna nie jestem, bo owszem, "The Affair" miało świetny początek, ale potem już było w kratkę. Na pewno jednak ten odcinek należał do najlepszych rzeczy w tym tygodniu. I tak, to po części zasługa tego, że jedynym narkotykiem, jaki się pojawił, była trawka palona przez Alison w Nowym Jorku.

"The Affair" najlepsze jest wtedy, kiedy pokazuje to, czego doświadczamy wszyscy: smutek, wściekłość, pożądanie, wstyd, poczucie winy, znudzenie życiem. Jak zwykle to historia Alison była tą mocniejszą - być może chodzi o to, że ona widzi więcej i potrafi wyczytać więcej z, wydawałoby się, mało znaczących sytuacji i zachowań. Ot, weźmy choćby scenę na ranczu, kiedy Noah dogryza Cole'owi, mówiąc o nastoletnim synu. W jego wersji było to dużo mniej okrutne, niż w jej wersji. Te różnice wciąż są dla mnie najbardziej fascynujące, bo całą resztę jednak można przewidzieć w mniejszym lub większym stopniu.

Bardzo mocne sceny rozegrały się w Nowym Jorku - zarówno pomiędzy Noah i Helen, jak i Alison i Cole'em. Swoje zrobił też detektyw, który przyjechał do Montauk zbadać teren. I choć wciąż nie przekonuje mnie wybór takiej a nie innej ofiary morderstwa, w tym tygodniu nie ma powodów do narzekań. To był po prostu kolejny bardzo dobry odcinek (być może bardzo) dobrego serialu.

1 2 3 4 5 6
REKLAMA