Hity tygodnia: "Sons of Anarchy", "The Comeback", "The Fall", "Mentalista", "The Missing"

1 2 3 4 5

"Sons of Anarchy" (7x12 - "Red Rose")

"Synowie Anarchii" (Fot. FX)

"Synowie Anarchii" (Fot. FX)


Marcela Szych: To był taki odcinek, po którym można odczuwać fizyczny ból. Pyk! Pyk! Pyk! Po kolei giną kolejne postacie z uniwersum SoA. Final ride i już tylko jeden odcinek przed nami. Wszyscy wiedzieliśmy, że to nastąpi, choć większość z nas spodziewała się, że w ostatnim odcinku. Tym mocniej było odczuwalne tąpnięcie.

Kochaliśmy nienawidzić Gemmę, więc jej smutny koniec jest satysfakcjonujący. Być może większą karą byłoby dla niej życie w samotności z dala od najbliższych i imperium, jakie zbudowała, ale dzięki tej śmierci Jax znalazł się w miejscu, z którego nie ma już odwrotu. Na tym tle śmierć Juice'a nie robi zbyt wielkiego wrażenia, zresztą Marilyn Manson pozwolił mu nawet dokończyć wcześniej ciasto. Tego wszystkiego można było się spodziewać, ale czy ktoś był gotowy na to, co spotkało Unsera? Jax już nie jest tylko bezwzględny, jest wyzuty z emocji, sentymentów i uczuć, całkiem pusty. Wszystkie supełki rozwiązały się przed ostatecznym finałem, a petarda dopiero przed nami.

Nikodem Pankowiak: Nie było w tym odcinku wielkich zwrotów akcji, ale to sprawiło tylko, że był on jeszcze lepszy. Wszystkie wydarzenia były konsekwencją tego, co wydarzyło się w tym i poprzednim sezonie. Kurt Sutter prowadził nas do nich konsekwentnie, ten odcinek wyraźnie pokazał widzom, że od dawna miał swoją wizję, którą kierował się przy pisaniu scenariusza.

To, czym mogliśmy być zaskoczeni, to z pewnością długość odcinka - mało które piloty lub finały tyle trwają. Było w tym odcinku sporo naprawdę rewelacyjnych momentów, jak chociażby rozmowa Gemmy z ojcem. Jeśli ktoś oczekuje od "Sons of Anarchy" wyłącznie pościgów i strzałów, mógł uważać ją za przegadaną. Dla mnie to z kolei prawdziwy popis aktorstwa.

Wszystkie sceny przykrywa jednak 10 minut, podczas których żegnamy się z trójką bohaterów. Tak być musiało, wymyślanie jakichś kuriozalnych zwrotów akcji mogłoby zabić ten serial, cały finałowy sezon straciłby nagle sens. Od dawna powtarzałem, że Gemma musi zginąć z ręki Jaxa. Bardzo dobrze, że tak się stało, a finał skupi się na głównym bohaterze. Jestem tylko ciekaw, czym zaskoczy nas Sutter. Bo że zaskoczy, tego jestem pewien.

1 2 3 4 5