Wasze hity i kity tygodnia. Które seriale wygrały?

1 2

HITY TYGODNIA

"Homeland" (Fot. Showtime)

"Homeland" (Fot. Showtime)


W tym tygodniu głosowanie na hity zdecydowanie wygrało "Homeland" przed "Arrow" i "The Fall". Finał "Synów Anarchii" dopiero na 4. miejscu.

1. "Homeland" (4x10 - "13 Hours in Islamabad")

Nessi: Za akcję rodem z najlepszych odcinków "24" i dramat będący trochę na uboczu, ale napędzający całość. Za scenę z paskiem, za Lockharta w skarbcu i za emocje jak za dawnych czasów. "Homeland" mozolnie buduje ten sezon, a przed nami jeszcze dwa odcinki. I ten brak nominacji do Złotych Globów może boleć jeszcze bardziej.

2. "Arrow" (3x09 - "The Climb")

Meg: Po raz kolejny Merlyn okazał swoją bezwzględność, nie wahając się wykorzystać córki do swoich celów. Doskonale zdawał sobie sprawę, że Oliver zrobi wszystko, by ochronić siostrę i swoje miasto. Zdecyduje się nawet na pojedynek z jednym z najgroźniejszych ludzi na planecie, wiedząc, że szanse na zwycięstwo są prawie żadne.

3. "The Fall" (2x05 - "The Fall")

Ola: Przy scenie przełączenia kamery na opcję nocną aż mnie coś ścisnęło w środku. Kolejny odcinek zabawy w kotka i myszkę to byłaby już przesada, więc do komplementów w stronę aktorstwa, zdjęć, klimatu etc. należy dodać wyczucie czasu - no perfekcja!

"Sons of Anarchy" (7x13 - "Papa's Goods")

M.B: Nie zostałem wbity w fotel, ale nie tego się spodziewałem. Są seriale, których zakończenie prosi się o to, by było ono naturalne - i takie właśnie dostaliśmy. Uważam, że gdyby Kurt Sutter próbował na siłę uszczęśliwić widzów jakimś niespodziewanym i wyszukanym rozwiązaniem historii, byłoby to naciągane i mogłoby się okazać, że nijak się ono ma do poprzednich odcinków tego sezonu. Było oczywiście kilka niedociągnięć, ale koniec końców jest hit. Jak ktoś wcześniej napisał, poczułem się jakbym rozstał się z dobrym kumplem. Na zawsze. Farewell to the king.

"Once Upon a Time" (4x11 - "Shattered Sight")

amzai: Za wzruszającą scenę śmierci Ingrid, za świetne sceny Śnieżki, Reginy, Davida i Kristoffa pod wpływem zaklęcia. Za Michaela Sochę, który w ciągu 20 sekund doprowadził mnie do łez. Również za to, że ten odcinek był niezłą odskocznią.

"Jane the Virgin" (1x08 - "Chapter Eight")

Meg: Kolejne potwierdzenie, że nominacje do Złotych Globów były w pełni zasłużone.

"The Flash" (1x09 - "The Man in the Yellow Suit")

patryks83: Trochę ckliwy, bo świąteczny odcinek, ale za to jak emocjonujący i trzymający w napięciu. Tylko ta Iris, a niech ją szlag.

"The Big Bang Theory" (8x11 - "The Clean Room Infiltration")

Ola: Hit bardzo niespodziewany. Nie oczekiwałam od Leonarda i spółki dobrego epizodu, oglądam z przyzwyczajenia, polując na nieczęste nerdowskie perełki. Myślę, że dobrze zrobiło serialowi połączenie bohaterów w niespodziewane pary - kiedy widzieliśmy Sheldona z Bernadette? Leonarda z Howardem? Zagrała nowa dynamika, wiktoriańskie święta i przede wszystkim ptaki.

"The Originals" (2x09 - "The Map of Moments")

Izabela: Ten odcinek warto obejrzeć, było tak rodzinnie - pasuje Klausowi taki szczery, radosny uśmiech. Mała Hope świetnie na wszystkich działa. No i co najważniejsze, w końcu połączono Hayley i Elijah.

1 2
, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,