Które teorie nt. "The Affair" nie są prawdziwe?

"The Affair" (Fot. Showtime)

"The Affair" (Fot. Showtime)

"The Affair" to jeden z seriali, które widzowie uparcie rozgryzają w internetach. Twórczyni serialu, Sarah Treem, mówi przed finałem 1. sezonu, które teorie na pewno nie mają związku z prawdą.

Już jutro Showtime pokaże finał 1. sezonu "The Affair", w którym zapewne coś się wyjaśni. Po 9. odcinku jasne stało się, kto mógł mieć motyw, aby zabić, ale to oczywiście jeszcze nic nie znaczy. Po internecie krąży wciąż mnóstwo teorii fanowskich, które pozbierało E! Online, a następnie poprosiło o ich skomentowanie Sarah Treem, twórczynię serialu.

Wcześniej już obalono teorię, że przesłuchania dotyczą dwóch zupełnie różnych spraw. Ale wciąż po internecie krąży podejrzenie, że rzeczywistość Noah to tak naprawdę wydarzenia z jego książki, zaś rzeczywistość Alison jest zgodna z tym, co się wydarzyło naprawdę. "To naprawdę fascynująca teoria, ale nieprawdziwa" - mówi Sarah Treem. Twórczyni "The Affair" śmieje się też z pomysłu, że to Noah mówi prawdę, bo w jego rzeczywistości wszystko, co kupuje w Montauk, jest strasznie drogie. Jej zdaniem to tak nie działa, nikt nie chce pamiętać, że zapłacił 40 dolarów za dżem.

Kto w takim razie jest bardziej godnym zaufania narratorem swojej historii, Noah czy Alison? Na to pytanie twórczyni "The Affair" udzieliła wymijającej odpowiedzi, z której nie wynika zupełnie nic. Zapewniła za to, że uwielbia czytać fanowskie teorie w internecie i obserwować, jak ludzie reagują na wydarzenia w seriali - np. zastanawia ją, czy kobiety częściej stają po stronie Alison, a faceci po stronie Noah. Ostatnio zdziwiło ją, że mnóstwo osób znienawidziło Helen, po tym jak powiedziała, że poślubiła Noah, bo wydawał jej się bezpiecznym wyborem.

Finał "The Affair" wyemitowany będzie już jutro, naszej recenzji możecie spodziewać się przed świętami. A tymczasem zapraszamy do komentowania tego, co się wydarzyło w serialu ostatnio. Ja muszę przyznać, że dziwią mnie wytwory wyobraźni fanów, które krążą po internecie. Nie widzę w tej produkcji żadnego drugiego "Lost" (serio, są takie porównania!), czyli serialu, w którym wszystko koniecznie trzeba rozgryzać. Uważam, że sprawa jest naprawdę prosta - ktoś zabił wiecie kogo, a Noah i Alison albo byli w to zamieszani, albo nie. A jeśli byli, to raczej jedno z nich niż oboje naraz, bo mam wrażenie, że na tej wymownej scenie na peronie ich romans jednak już się zakończy. Każde pójdzie w swoją stronę.

Być może nie mam racji, być może ten romans trwa do teraz, tylko policjant nic o tym nie wie. Ale jednak nie spodziewałabym się żadnych szalonych twistów, bo nie w tym tkwi prawdziwa siła "The Affair", które przede wszystkim jest kameralną opowieścią o zupełnie zwyczajnych emocjach i pułapkach ludzkiego umysłu. Oczekuję, że w finale kolejne elementy układanki wskoczą na swoje miejsce, ale nie spodziewam się wielkiego "bum", w końcu przed nami 2. sezon, który też musi być "o czymś".