Wasze hity tygodnia. Które seriale wygrały?

"Homeland" (Fot. Showtime)

"Homeland" (Fot. Showtime)

Wygląda na to, że wpadliście już w świąteczny dobry nastrój, bo głosy na kit były tylko dwa - chyba najmniej w historii! Za to hitów wybraliście całkiem sporo. Na pierwszym miejscu znalazł się znów "Homeland".

1. "Homeland" (4x11 - "Krieg Nicht Lieb")

Ola: Bo, mimo że nadal w dużym popkulturowym nawiasie, to najlepszy serial o współczesnej wojnie z terroryzmem. Za każdym razem kiedy czytam o kolejnych niepokojach na Bliskim Wschodzie, spokojnie mogę sobie wyobrazić Carrie i Saula w środku nowej, koszmarnie poplątanej sytuacji.

"The Fall" (2x06 - "In Summation")

d.: Zdajecie sobie sprawę, że aż do ostatniego odcinka główni bohaterowie nie spotkali się w serialu twarzą w twarz (kilka razy tylko przemknęli obok siebie)? Taki zabieg jest stosowany w filmach i serialach bardzo, bardzo rzadko. Tym bardziej piorunujące wrażenie zrobiła długa rozmowa Stelli ze Spectorem w jego celi (na marginesie: świetnie nakręcona). Prawdziwy popis aktorstwa. Gdy poczułam, co się święci, zaczęłam trochę obawiać się zakończenia. Twórcy wybrnęli jednak z ryzykownego pomysłu obronną ręką - ostatnie półtorej minuty sprawiły, że serial stał się jeszcze bardziej "pokręcony" i niejednoznaczny. Dla mnie to jeden z trzech najlepszych seriali tego roku.

"Hart of Dixie" (4x01 - "Kablang")

Marta: Płakałam ze śmiechu! Kocham Bluebell i jego mieszkańców!

"American Horror Story" (4x10 - "Orphans")

Kristofer: Świetny odcinek, wspaniale przedstawiona smutna historia Pepper i smaczek w postaci powrotu wspaniałej Siostry Mary. Duży plus za nawiązanie do 2. serii, chwilowy powrót MaPettite no i za wspaniałą Desiree! Angela w tej roli wymiata! Oby tak dalej!

"Jane the Virgin" (1x09 - "Chapter Nine")

Meg: Za każdym razem gdy wszystko zaczyna się układać, pojawiają się kłopoty. Jane i Rafael są razem, ale wciąż muszą się o sobie dużo dowiedzieć i wiele rzeczy ustalić. Petra stwarza dodatkowe problemy. Okazuje się jednak, że jej przeszłość nie jest tak jasna, jak się wszystkim wydawało. Trochę żal Rogelio, który nie zdobył nagrody, chociaż chyba nie był tym zbytnio załamany, bo pomógł Xo nie rezygnować z marzeń.

"Once Upon a Time" (4x12 - "Heroes and Villains")

Meg: Bella w końcu przestała być ślepo zakochaną dziewczyną. Przejrzała na oczy i uratowała sytuację. Na spokój w Storybrooke nie ma co jednak liczyć, bo Rumpelstiltskin nie da o sobie zapomnieć.

"The Affair" (1x09 - "9")

Mała Mi: Chyba po raz pierwszy historia Noah była równie interesująca co część Alison. Zadziwiłam się, że ten w gruncie lubiący swoje wygodne życie mężczyzna zdecyduje się na taki krok i jednak opuści żonę. A hit jest tak naprawdę za szczególną dbałość o szczegóły - we wspomnieniach Alison kuchnia jest pełna ciepłych kolorów, ma ładne krzesła i jest niezwykle czysta. W wersji Noah mamy niepasujące do siebie krzesła, lekki bałagan i zdecydowanie mniej barw. No i za scenę na plaży - Ruth cudownie oddała wszystkie emocje targające jej "zwykłą niezwykłą" bohaterką.

"Person of Interest" (4x10 - "The Cold War")

Kendi: Za genialną scenę rozmowy obu maszyn. Bardzo surrealistyczny pomysł, a jednak zagrany tak, że uwierzyłam w rozmowę maszyn, a nie Root z małym chłopcem. No i niespodzianka w postaci zupełnie nowego rodzaju retrospekcji. Bardzo udany midseason finale.

"The 100" (2x08 - "Spacewalker")

LexieOh: Najlepszy odcinek z obu sezonów. To, co zrobiła Clarke dla Finna, było czymś wspaniałym. Oszczędziła mu bólu pomimo tego jak go kochała. #Finnalwaysonmymind