"Fringe": Mamy to, czego chcieliśmy. Tylko co dalej?

Fot. FOX

Fot. FOX

"Subject 9", czwarty odcinek najnowszej serii "Fringe" sprawił, że serial wrócił do punktu wyjścia z końca 3. sezonu. Tylko czy to go uratuje? Duże spoilery!

Wraz z początkiem 4. sezonu "Fringe" zaliczyło swojego rodzaju restart, a wszystko po to, aby pozyskać nowych widzów. Niestety, pomysł twórców nie przełożył się na wyższe wyniki oglądalności, przez co można zastanawiać się, czy ich decyzja była dobrym posunięciem. Nie ma to jednak już wielkiego znaczenia, ponieważ wraz z powrotem Petera, wracamy do punktu wyjścia z końca 3. sezonu.

Peter odnalazł się, ale rzeczywistość, w jakiej teraz jest, różni się od rzeczywistości, z której zniknął. Jego ukochana i ojciec go nie rozpoznają, niemożliwym jest więc, aby wszyscy przeszli do porządku nad faktem, że gdzieś w czasoprzestrzeni odnalazł się zmarły (dwukrotnie) syn Waltera.

Końcówka 4. odcinka nie przynosi żadnych odpowiedzi, nadal nie wiemy, jak to możliwe, że Peter powrócił. Nie wiemy też, jak na jego obecność zareagują Walternate i Bolivia, z którą kiedyś, w innej czasoprzestrzeni miał dziecko. Należy też zastanowić się, jak na zareagują Obserwatorzy. Czy będą próbowali naprawić swój błąd i usunąć go z rzeczywistości na stałe? Czy powrót Petera będzie miał jakiś wpływ na chwiejny sojusz pomiędzy światami? Czy może dojdzie do kolejnego przepisania czasu i wrócimy do rzeczywistości znanej z sezonu trzeciego, gdzie jedna z rzeczywistości stoi u progu zagłady.

Chyba każdy widzi, że powrót Petera daje twórcom serialu ogromne pole do manewru – może mieć wpływ chociażby na relacje panujące między bohaterami. Ciekawe, jak na obecność młodego Bishopa zareaguje agent Lee, nowy członek dywizji Fringe. Wydaje się, że wątek zaginionego i cudownie odnalezionego Petera będzie najważniejszy w 4. sezonie. Być może przyniesie on więcej informacji na temat Obserwatorów, o których nadal wiemy stosunkowo niewiele.

Wydaje się, że 4. sezon może być ostatni dla tego serialu. Szefowie FOX-a, nawet jeśli są wiernymi fanami serii, będą musieli wreszcie zadecydować o anulowaniu serii z powodu niskich wyników oglądalności. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie to pełny i zakończony w wielkim stylu sezon, a my, widzowie, otrzymamy odpowiedzi na nurtujące nas kwestie. Nie ma co się łudzić, scenarzyści nie odsłonią zbyt szybko wszystkich kart, widzowie otrzymają misternie skonstruowaną historię, gdzie każda odpowiedź przyniesie kolejne pytania. Ale czyż nie między innymi za to kochamy ten serial?