Wasze hity i kity tygodnia. Które seriale wygrały?

1 2

HITY TYGODNIA


Tym razem hitów jest tylko pięć, bo tak się złożyło, że prawie wszyscy głosowaliście na te same seriale. Zdecydowanie najwięcej głosów dostali "Chirurdzy".

1. "Chirurdzy" (11x11 - "All I Could Do Was Cry")

PK: A jednak stał się cud i po długich mękach podczas oglądania kolejnych słabawych odcinków, pojawił się odcinek bardzo subtelny, pokazujący tragedię rodziców bez fajerwerków i dramatycznych scen. Po prostu bardzo smutny, ale też bardzo dobry.

2. "Shameless" (5x05 - "Rite of Passage")

Roxy: Takich Gallagerów to ja lubię. Ciągle się coś dzieje i jeszcze Jimmy się pojawił! Cóż, żegnaj poukładane życie Fiony.

3. "Better Call Saul" (1x01-02 - "Uno" i "Mijo")

M.B: Już pierwsze momenty pilota, klimatyczne, czarno-białe sprawiły, że poczułem miętę do tego serialu. No i świetny Bob Odenkirk, którego w gadaniu chyba nikt nie przewyższy. Sceny z naklejkami po prostu komiczne, a drugi odcinek był jeszcze lepszy i klimatem przypominał "Breaking Bad". Szykuje się prawdziwy hicior.

4. "Castle" (7x14 - "Resurrection")

Meg: Mimo że każda informacja o 3XK została zniszczona lub zniknęła, Castle i Beckett wiedzieli, że może on kiedyś wrócić. Podejrzenie, że tak się stało, umożliwiło Rickowi ponowną współpracę z policją. 3XK potrzebował czasu na zebranie środków i uknucie misternej intrygi. Tym razem nie działa tylko by zaspokoić swoje chore potrzeby. Tym razem uderza w Beckett bezpośrednio.

5. "Fortitude" (1x04 - "Episode Four")

Luc: Za to, że przemknął w oka mgnieniu. Dostaliśmy kilka odpowiedzi, kila nowych warstw i wątków ujrzało światło dzienne. Za to, że natura jest pięknym tłem, a nie nachalnie fotografowanymi widoczkami. Za "50/50" Mortona, za ksywkę "Badgers" Vincenta. Było też coś bardzo poruszającego w relacji szeryfa z Henrym.

1 2
REKLAMA