7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Legion" (Fot. FX)

0

Szaleństwa Aubrey Plazy w "Legionie", powrót "American Crime", ABBA i koniec świata w zwiastunie "Pozostawionych", zwycięstwo Dona Drapera po 50 latach - za nami tydzień obfitujący w ciekawe wydarzenia.

1. Wróciło "American Crime". Podczas gdy w internetach trwa wojna o "Iron Fista", o serialu, który rzeczywiście jest wart tego, żeby o nim mówić, wszyscy milczą. Nie mogę tego zrozumieć. "American Crime" to klasa sama w sobie - oscarowy scenarzysta, rewelacyjna obsada, która co roku bezbłędnie gra zupełnie inne role, i historie ze społecznym zacięciem, bardzo bliskie prawdziwego życia. Oglądajcie, choćby i od 3. sezonu (nie ma połączeń między sezonami), bo naprawdę warto. Moja recenzja tutaj, wielu spoilerów w niej nie ma.

2. "The Aubrey Plaza Show" w Legionie. Dla fanów uniwersum X-Menów "Chapter 6" to ten ważny moment, kiedy "Legion" potwierdził obecność ważnego komiksowego łotra. Dla mnie to przede wszystkim wielki odcinek Aubrey Plazy, która chyba dopiero w tym tygodniu przestała mi się kojarzyć z April Ludgate. Ta dziewczyna jest przerażająca jako Lenny - i nawet nie chodzi już o to, kim naprawdę jest Lenny.

Nasza dawna April sprawia, że mam ochotę ukryć się w najciemniejszym kącie, niezależnie od tego, czy akurat szaleje w gorącym tańcu, czy w stu procentach na poważnie oznajmia Davidowi, że jedyne, czego potrzebuje do szczęścia, to jego ciało i jego moce, z umysłem niech się dzieje co chce. To nie tylko szaleństwo, to zło w czystej postaci, które puszy się i stroi się w seksowne piórka. To rola bardzo daleka od komediowej, a jednocześnie widać, jak wielką frajdę sprawia ona Aubrey Plazie, która w "Legionie" rzeczywiście rozwija się aktorsko.

3. Kolejny sezon "Legionu" i inne zamówienia. Szalenie się cieszę z 2. sezonu "Legionu" - i oby oglądalność wreszcie podskoczyła, bo serial naprawdę na to zasługuje - ale w tym tygodniu zamówień było więcej. W przyszłym roku wróci także "The Good Fight", wróci świetna komedia "Crashing" oraz "The Expanse", które powoli wyrasta na najlepsze science fiction od czasów "Battlestar Galactica".

4. Koniec świata i ABBA w "Pozostawionych". Pełny zwiastun finałowego sezonu "Pozostawionych" jest zaskakująco spoilerowy i zawiera piosenkę zespołu ABBA, która, o dziwo, rzeczywiście tu pasuje. Nie jestem pewna, co o tym wszystkim myśleć, ale to jeden z tych seriali, na które rzeczywiście czekam. I jestem przekonana, że Damon Lindelof może wymyślić wszystko, nawet koniec świata, w który uwierzę.

5. Brutalny i odjechany zwiastun "American Gods". Wydaje mi się, że telewizja Starz będzie miała kolejny hit, nie tylko dla dużych chłopców. "American Gods" ze zwiastuna na zwiastun prezentuje się coraz lepiej, i nie, nie boję się przerostu formy nad treścią. Treść książki Neila Gaimana wydaje mi się być wyjątkowo na czasie, a specyficzny, trochę surrealistyczny, a trochę kiczowaty Bryana Fullera, powinien dobrze się z tym zgrać.

6. Don Draper to jednak mistrz, czyli kampania Heinza. Pamiętam, jak mi było przykro, kiedy przedstawiciele Heinza nie dali się przekonać do hasła "Pass the Heinz" i minimalistycznej kampanii, która nie pokazywała samego produktu (bo ludzie wiedzą, co to Heinz, a jak nie wiedzą, to łatwo mogą się domyślić). Cieszę się, że po latach błąd został naprawiony i reklama Dona Drapera dumnie zawisła na Times Square.

#heinzketchup #madmen #starcom #timessquare #billboards

Post udostępniony przez Zak Pala (@zpala)

7. Rozmowa Mateusza z Nickiem Frostem. Nie oglądam "Krainy bezprawia", ale szczerze zazdroszczę Mateuszowi wywiadu z Nickiem Frostem. Facet jest rewelacyjny, niezależnie od tego, na jaki temat się wypowiada.

nickfrost1

  • maja

    Legion oglądam głównie dla Aubrey. Jest niesamowita. Z zamówień na kolejne sezony to cieszę się głównie z powodu The Expanse i The Good Fight. Ten ostatni dopiero się rozkręca, mam wrażenie, że będzie tu coraz fajniej.

  • Michał Woźnicki

    Taniec Audrey to poezja. Już od Parks wiadomo było, że coś w sobie.

  • LuKe

    Oglądałem zwiastun "Pozostawionych" już kilka razy i za nic nie potrafię odgadnąć, co Lindelof i Perrotta zafundują nam w finałowym sezonie. OK jest jakieś proroctwo. Matt być może uderza/zabija tego gościa z Australii (może robi miejsce dla Kevina jako zbawiciela) :) Nora być może dostaje telefon z tej firmy produkującej manekiny (może jakaś wersja jej rodziny wala się gdzieś w jakimś magazynie). W sumie ta "trumna" w której się kładzie to chyba takie pudło na te manekiny. Według mnie ten zwiastun jest idealny, bo nie zdradza na dobrą sprawę niczego, a sugeruje wiele rzeczy, które mogą być całkowitą ściemą. Zupełnie jak demon Azrael i kielich spermy :D