Ruby Rose jako Batwoman – zobaczcie pierwsze zdjęcie nowej superbohaterki Arrowverse

Batwoman (Fot. DC Comics)

0

Ruby Rose wcieli się w Kate Kane w jesiennym crossoverze seriali CW i DC. Zobaczcie, jak aktorka prezentuje się w kostiumie Batwoman.

Telewizja CW wypuściła pierwszy zdjęcie Ruby Rose w roli Batwoman, która tej jesieni dołączy do uniwersum Arrowverse, na razie jeszcze bez własnego serialu. Kostium zaprojektowała Colleen Atwood, czterokrotna zdobywczyni Oscara.

Batwoman po raz pierwszy zobaczymy w crossoverze seriali CW i DC, który zostanie wyemitowany w grudniu. Wydarzenia, które będą wymagać zaangażowania całej armii superbohaterów, rozpoczną się we "Flashu" w niedzielę 9 grudnia, a następnie będą kontynuowane w "Arrow" 10 grudnia i zakończą się w "Supergirl" 11 grudnia. W tym roku w crossoverze nie zobaczymy bohaterów "Legends of Tomorrow".

Nazwisko Ruby Rose jako przyszłej Batwoman – prawdopodobnie także bohaterki własnego serialu, jeśli wszystko pójdzie po myśli szefów CW – zostało ogłoszone w sierpniu i nie wszystkim się spodobało. Fani mieli problem z tym castingiem także dlatego, że Kate Kane jest lesbijką, a w przypadku Rose ponoć sprawa nie jest tak oczywista.

Aktorka zapewniła jednak, że dla niej także orientacja seksualna jej bohaterki jest ważna. Zależy jej na tym, aby dziewczynki, które czują się wyobcowane, zobaczyły w jej postaci kogoś, z kim mogą się utożsamiać. Jej zdaniem Batwoman, która otwarcie mówi o swojej orientacji seksualnej, to dobra zmiana.

Jednak to, czy w przyszłym sezonie będziemy ją oglądać w jej własnym serialu, zależeć będzie od tego, jak postać przyjmą fani. Scenariusz pilotowego odcinka serialu o Batwoman już powstaje, a pisze go Caroline Dries, scenarzystka "Pamiętników wampirów". A na razie mamy kostium, który po raz pierwszy zostanie zaprezentowany w grudniowym crossoverze.

Arrow

  • Michał Woźnicki

    Mogłaby to być pierwsza czarna, homoseksualna, muzułmańska transkobieta a i tak plastikowość i marność tych seriali DC dyskwalifikuje te produckcje, bo bolą w oczy. Ale chroni to na pewno przed gromami ze strony krytyków.