Czy "Gra o tron" może zakończyć się szczęśliwie? Serialowy Littlefinger radzi, abyśmy pozbyli się złudzeń

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Jak może zakończyć się "Gra o tron"? To pytanie nurtuje nie tylko fanów serialu, ale i wszystkich niegrających już w nim aktorów. Jakie wyobrażenia na temat finału ma odtwórca roli Littlefingera?

Jeśli jest coś pewnego w "Grze o tron", to fakt, że trup pada gęsto, a śmierć dotyka wszystkich, zarówno tych ocenianych jako dobrych i złych. Ostatnio Gwendoline Christie wcielająca się w Brienne z Tarthu zapewniała, że ostatnia część serialu zapędzi widzów prosto w ramiona terapeutów.

Aidan Gillen, czyli serialowy Littlefinger czy jak wolicie Lord Baelish, był częścią GoT przez siedem sezonów. W ostatnim odcinku poniósł śmierć z rąk Aryi Stark (Maisie Williams), która brutalnie poderżnęła mu gardło. Czy zadziorna morderczyni zdarła z niego twarz, jak ma to w swoim zwyczaju? Tego nie wiadomo, a oficjalna wersja głosi, że Aidan nie był obecny na planie finałowego sezonu. Jak aktor wyobraża sobie zakończenie serialu?

- Zawsze sądziłem, że byłoby miło, gdyby ten serial doczekał się szczęśliwego zakończenia, ale jakoś nie wyobrażam sobie, żeby pasowało ono do całości – mówi.

Choć Aidan zapewnia, że nie ma pojęcia, jak zakończy się serialowa "Pieśń Lodu i Ognia", na pewno będzie ją oglądać.

- To wielka rzecz. Będę bardzo podekscytowany, oglądając "Grę o tron" jako członek widowni – mówi aktor i dodaje, że czasem dla zabawy zdarza mu się wskoczyć w swój serialowy kostium.

Gillen jest aktualnie w trakcie promocji swojego nowego serialu, "Project Blue Book", w którym wciela się w astrofizyka i ufologa, doktora Allena Hyneka.

"Gra o tron" jest dostępna w HBO GO. 8. sezon pojawi się w kwietniu 2019 roku.