13 świetnych seriali, których nie oglądacie

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Penny Dreadful"


Podczas TCA Press Tour w styczniu szefowie telewizji Showtime powiedzieli szczerze, że nie wiedzą, ile jeszcze powstanie sezonów "Penny Dreadful" i czy trzeci nie będzie ostatni. Serial, który od początku do końca jest wizją jednego scenarzysty - Johna Logana - ma poważny problem z oglądalnością. Nie jest to zresztą jego jedyny problem - recenzje są pozytywne, ale nie aż tak, Eva Green gra genialnie i wygląda jak chodzące dzieło sztuki, ale nominacji do nagród nie dostaje. Wydaje się, że "Penny Dreadful" cały czas po prostu brakuje tej odrobiny "czegoś", co jest potrzebne, aby mogło wskoczyć do pierwszej ligi.

I tak już raczej pozostanie. Serial jest specyficzny - miłośników typowych horrorów zawiódł, bo stawia raczej na budowanie atmosfery i rozwój postaci niż typowe straszenie. Z kolei ci, którzy być może chcieliby go oglądać dla wiktoriańskiego klimatu, feminizmu w pięknej oprawie czy wszystkich tych momentów, kiedy bohaterowie prowadzą elokwentne rozmowy, niekoniecznie lubią horrory. Kółko się zamyka, oglądalność nie rośnie.

Niemniej jednak mamy tu do czynienia z opowieścią niezwykłą pod każdym względem. Logan inteligentnie połączył ze sobą wiele strasznych historii, zbudował atmosferę, jakiej wiele seriali może pozazdrościć, zebrał wyśmienitą obsadę i całkiem zgrabnie uwspółcześnił to wszystko, każąc bohaterom wyjść poza ramy XIX-wiecznych zachowań i konwenansów. Wizualnie i muzycznie to prawdziwe dzieło sztuki, dialogi nie mogłyby być lepiej napisane, a bohaterowie bardziej skomplikowani. Wyraźnie jednak widownia oczekiwała czegoś innego - mniej poetyzowania, więcej straszenia? - stąd zapewne problemy z oglądalnością. "Penny Dreadful" to niestety serial niszowy, choć w teorii ma wszystko, czego trzeba, by stać się wielkim hitem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA