Co jeszcze w "Żonie idealnej"? Czy będzie spin-off?

"Żona idealna" (Fot. CBS)

"Żona idealna" (Fot. CBS)

Przed nami jeszcze tylko 9 odcinków "Żony idealnej". Twórcy zdradzają, co takiego się w nich wydarzy, czy możemy liczyć na jakieś powroty i czy jest szansa na spin-off.

W niedzielę podczas finału Super Bowl telewizja CBS ogłosiła, że w maju zobaczymy finał "Żony idealnej". Kilka tygodni po tym jak twórcy serialu, Michelle i Robert Kingowie, powiedzieli, że nie są zainteresowani kolejnym sezonem, oficjalnie zdecydowano się go nie zamawiać. Czyli przed nami jeszcze tylko 9 odcinków, w których pożegnamy Alicię Florrick.

Państwo Kingowie zdradzają, że na pewno w tych odcinkach nie zobaczymy Kalindy ani Willa - dwójki bohaterów, których odejście było dla fanów serialu najtrudniejsze do przełknięcia. Ale ich powrót nie miałby żadnego sensu - tego, co się stało z Willem, nijak nie da się odwrócić, z kolei Kalinda zniknęła, bo to było najrozsądniejsze rozwiązanie w sytuacji, w której się znalazła.

Czego jeszcze nie będzie w ostatnich odcinkach "Żony idealnej"? Przeskoku czasowego, który pozwoliłby wydarzeniom przyspieszyć. - Nie zrobimy tego. Nasz serial zawsze był zbudowany na kontynuacji wydarzeń - powiedział dziennikarzom Robert King.

Ostatnie odcinki skupiać się będą na życiu prywatnym i zawodowym Alicii. Gdzie skończą ona i Peter? Czy jej powrót do Lockhart Agos Lee ma sens? Najnowszy odcinek, w którym zobaczyliśmy załamanie nerwowe Alicii, sporo zmieni w jej życiu, bo zdała sobie sprawę, że wreszcie ma prawdziwą przyjaciółkę - Luccę - i że "Will jest duchem, o którym musi już zapomnieć".

Kingowie zdradzili, że chcą, aby niektórzy aktorzy powrócili w ostatnich odcinkach, w tym Jess Weixler, która wcielała się w Robyn. Wróci także Gary Cole jako Kurt McVeigh. - Chcemy zobaczyć, jak ci bohaterowie skończyli i gdzie są teraz - powiedział Robert King.

Czy możemy spodziewać się happy endu? - Lubię, kiedy zakończenie wydaje się zaskakujące i nieuniknione jednocześnie - oznajmiła Michelle King. A jej mąż dodał: - Lubię finały, które wywołują jakiś oddźwięk - "Breaking Bad", "Six Feet Under". Zakończenia, które jednocześnie są szczęśliwe i smutne.

Ostatnia kwestia, która została poruszona, to spin-off. Kingowie powiedzieli, że nic nie jest wykluczone. Spin-off z kimś z bohaterów "Żony idealnej", ale bez Julianny Margulies, jest możliwy. Twórcy serialu zapewniają, że nie brakuje postaci, które chętnie by rozwinęli bardziej, ale nigdy nie było na to czasu. O tym, czy będzie spin-off, zdecyduje jednak stacja.

REKLAMA