15 moich ulubionych serialowych antybohaterów

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Dexter Morgan (Michael C. Hall) - "Dexter"

"Dexter" (Fot. Showtime)

"Dexter" (Fot. Showtime)


Moja przygoda z "Dexterem" wyglądała bardzo różnie na przestrzeni lat - uważam, że to jeden z tych seriali, którym przydałoby skrócenie, i to tak o połowę - ale nawet ja nie byłam odporna na urok głównego bohatera. W ciągu ośmiu sezonów Dex zamordował w makabryczny sposób - poprzez poćwiartowanie - aż 134 osoby, a i tak większy problem niż z jego specyficznym zajęciem mamy dziś z zakończeniem serialu.

Zakończenie to jednak nie wzięło się znikąd - szefowie telewizji Showtime uznali, że nie można tak po prostu zabić bohatera, którego widzowie zwyczajnie lubili. To był największy paradoks w tym wszystkim - Dex postrzegany był jako postać, owszem, moralnie, hm, skomplikowana, ale w gruncie rzeczy pozytywna. Usprawiedliwiał go jego specyficzny kodeks moralny, który pozwalał mu zabijać tylko "tych złych". Da się to zaakceptować, prawda? W tym przypadku zdecydowanie się dało.

Miliony widzów z całego świata tak po prostu lubiły seryjnego mordercę i mu kibicowały w jego makabrycznych przygodach. I właśnie dlatego serial skończył się tak jak się skończył - nikt nie miał odwagi zabić Dexa i go ukarać, bo nie było stuprocentowej pewności, czy takie zakończenie zostanie zaakceptowane. Mamy więc zakończenie, z którego wszyscy się do dziś śmieją. Ale z drugiej strony kiedy pojawiają się plotki o powrocie Dextera w spin-offie, ta wesołość gdzieś znika. Wydaje się, że za kilka lat, może dekadę, taki powrót rzeczywiście może zostać zaakceptowany.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
REKLAMA