15 moich ulubionych serialowych antybohaterów

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Nancy Botwin (Mary-Louise Parker) - "Trawka"

"Weeds" (Fot. Showtime)

"Weeds" (Fot. Showtime)


Zanim jednak w telewizji Showtime pojawił się Hank Moody, była Nancy Botwin, pierwsza tak wyrazista kobieca postać, którą można zaklasyfikować jako antybohaterkę. Pełna niesamowitego uroku i seksapilu wdowa z dzieciakami, która po śmierci męża z kury domowej przemieniła się w dilerkę narkotyków. Z sezonu na sezon jej życie stawało się coraz bardziej mroczne, jej dzieci coraz bardziej przypominały młodych socjopatów, pojawiało się też coraz więcej skutków ubocznych jej działalności, również w postaci trupów. Ale to było nic w porównaniu z jej uśmiechem, który sprawiał, że miękły najtwardsze serca.

Choć "Trawka" - serial Jenji Kohan, która ma teraz na Netfliksie "Orange Is the New Black" - pod koniec już nie była tak udana jak na początku, lubię od czasu do czasu do niej wrócić właśnie ze względu na Nancy. Telewizja wciąż jeszcze trochę się boi portretować kobiety w niejednoznaczny sposób, a postać grana przez Mary-Louise Parker to dla mnie niemalże synonim kobiety niejednoznacznej.

Wielki bałagan, jakim było życie Nancy, do dziś sprawia mi sporo frajdy, a i sama "Trawka", i jej centralna postać to mocna satyra na amerykańskie przedmieścia, gdzie wszyscy żyją w identycznych "małych pudełkach" i zachowują się jakby wycięto ich z jednego szablonu, a w rzeczywistości kryje się w tym mnóstwo tajemnic, nie zawsze zdrowych emocji itp. Dla takich ludzi jak Nancy nie ma tam miejsca i choćby dlatego uwielbiam i ją, i cały serial, pomimo jego oczywistych wad.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
REKLAMA