12 brytyjskich seriali, które warto teraz zobaczyć

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Plebs"


Mateusz Piesowicz: Sitcom odróżniający się od konkurencji tym, że rozgrywa się w starożytnym Rzymie, a jego bohaterami jest dwójka plebejuszy – Marcus (Tom Rosenthal) i Stylax (Joel Fry), oraz niewolnik Grumio (Ryan Sampson). Cała trójka próbuje złączyć koniec z końcem i mozolnie piąć się po drabinie społecznej, co nie jest łatwe w dzisiejszych czasach, więc sami pomyślcie, jak trudne musiało być dwa tysiące lat temu?

"Plebs" to komedia, która nie każdemu przypadnie do gustu, bo bez skrępowania sięga po charakterystyczny raczej dla amerykańskich produkcji humor niskich i bardzo niskich lotów. Każdy odcinek pęka więc od dowcipów na tematy seksualno-toaletowe, czasem bardzo udane, innym znów razem zbyt prostackie, nawet jak na mój gust. Nie można jednak odmówić "Plebsowi" pomysłowości, bo swój przaśny humor zaprzęga w tryby fabuły mieszającej tematykę historyczną z komentarzem na temat współczesności.

Te inteligentnie wplatane do scenariusza nowoczesne akcenty są tutaj największą atrakcją. Od małych, czysto humorystycznych rzeczy, jak fakt, że dwójka głównych bohaterów pracuje w rzymskim odpowiedniku urzędu administracji publicznej i pełni funkcje ludzkiej kopiarki i niszczarki, po bardziej skomplikowane, znane nam z rzeczywistości elementy. Ot, choćby protest obrońców zwierząt pod amfiteatrem.

"Plebs" to mało wyszukana rozrywka, ale ciągle mająca w sobie sporo charakterystycznego uroku, który możliwy jest tylko w Wielkiej Brytanii (na samą myśl, jak by to wykonali Amerykanie przechodzi mnie dreszcz). Powstały już dwa sezony, trzeci miał niedawno swoją premierę na ITV2.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
REKLAMA