15 nowości, które mnie zachwyciły w tym sezonie

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

7. "The Man in the High Castle"


A ten serial wydaje się znacznie lepszy, kiedy spojrzy się na niego z pewnej perspektywy. Oglądając go, wkurzałam się na dwójkę głównych bohaterów i kilka innych wątków, których nie było w książce Philipa K. Dicka albo dość mocno zostały zmienione. Teraz w głowie zostało mi raczej ogólne wrażenie, które jest pozytywne.

Serialowe "The Man in the High Castle" - czyli alternatywna historia, w której alianci przegrali II wojnę światową - ma wyjątkowy klimat, potrafi być przerażające, przytłaczające i zaskakujące. Znakomicie wypadają czarne charaktery - zarówno naziści, jak i Japończycy - a specyficzna atmosfera nie pozwala o sobie zapomnieć. Wrażenie robią zarówno rzeczy "wielkie", np. nazistowskie insygnia na nowojorskich budynkach, jak i "małe", np. impreza na przedmieściu w dniu święta narodowego. Ta impreza szczególnie zapadła mi w pamięć, bo gdyby nie nazistowskie mundury i parada w III Rzeszy na ekranach telewizorów, byłoby to coś, co moglibyśmy zobaczyć w "Mad Men". Przerażająco prawdziwa wizja.

Jeśli nasze jesienne narzekania odstraszyły Was od serialowego "Człowieka z Wysokiego Zamku", spróbujcie do niego wrócić latem. Warto przebrnąć nawet przez słabsze odcinki, bo wiele z tego co zobaczycie zostanie z Wami na dłużej. Jasne, serial ma sporo wad, ale nie da się nie docenić tak wyjątkowego, fascynującego i przerażającego świata przedstawionego.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
REKLAMA