12 seriali, które porzuciliście, choć się nie skończyły

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Z niektórymi serialami nie jesteście w stanie się rozstać, nawet jeśli kolejne sezony są coraz słabsze. Dzielnie trwacie przy "Supernatural", "Chirurgach" albo "Pretty Little Liars". "Orphan Black", "Pamiętniki wampirów" czy "Dwie spłukane dziewczyny" tyle szczęścia nie miały.

"Orphan Black"

"Orphan Black" (Fot. BBC America)

"Orphan Black" (Fot. BBC America)


"Orphan Black" było wielkim hitem na początku. Klimat zachwycał i przerażał, gra Tatiany Maslany, wcielającej się w kolejne klony, wręcz oszałamiała, a cała historia zdawała się mieć ręce i nogi. I właściwie wciąż ma, choć przez ostatnie dwa sezony łatwo było o tym zapomnieć. Po premierze 4. sezonu, w której powrócono do początku, do Beth Childs, można powiedzieć, że wiele rzeczy, które zaserwowano nam po drodze, miało sens i było po coś.

Tyle że wiem to ja, recenzujący ten odcinek Mateusz i licząca kilkaset osób garstka czytelników Serialowej. Wszyscy inni najwyraźniej serial porzucili. I właściwie trudno się dziwić, skoro przez ostatnie dwa sezony - zgodnie z zasadą, że więcej równa się lepiej - zaserwowano nam mnóstwo bzdur i bezładnej bieganiny, zapominając o tym co najważniejsze. Czyli o emocjach, rozwoju postaci, tworzeniu angażującej historii.

W efekcie coś, co zapowiadało się jako świeży, wręcz przełomowy serial w klimatach bliskich science fiction, stało się kolejną historią w stylu "zabili go i uciekł". Nie dziwię się, że wielu widzów postanowiło sobie odpuścić te atrakcje, choć pożegnanie z Tatianą z pewnością łatwe nie było. Bo akurat ona cały czas jest tak samo rewelacyjna.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12