Oceniamy serialowe nowości z kwietnia 2016

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"The Durrells"

"The Durrells" (Fot. ITV)

"The Durrells" (Fot. ITV)


Mateusz Piesowicz: Obserwując piękną polską wiosnę (pisząc to, słuchałem odgłosów szalejącej za oknem burzy), od razu łaskawszym okiem spogląda się w kierunku takich seriali jak "The Durrells". Produkcja ITV nie rości sobie pretensji do bycia czymkolwiek innym niż przyjemnym "czasoumilaczem" i spełnia swoje zadanie w stu procentach.

Fabuła jest tu raczej pretekstowa, choć oparta na solidnym materiale źródłowym, bo trzech autobiograficznych książkach autorstwa Geralda Durrella, w których opisał życie swojej rodziny po przeprowadzce z Wielkiej Brytanii na grecką wyspę Korfu w latach 30. zeszłego wieku. Familia Durrellów, a więc obok dziesięcioletniego miłośnika przyrody Gerry'ego (Milo Parker) trójka jego starszego rodzeństwa i matka Louisa (Keeley Hawes), sprowadza się do tego słonecznego raju na ziemi i stara się wpasować w całkiem nowe realia. Niby pojawiają się drobne przeciwności, ale głównym zajęciem wszystkich jest po prostu znalezienie sobie sensownego zajęcia. Ewentualnie jakiś romansik. Norma.

Po pewnym czasie ten brak wyraźnego kierunku fabularnego zaczyna nieco doskwierać, ale twórcy wiedzą, jak sobie z tym dyskomfortem radzić, serwując nam kolejny rzut oka na plaże, morze, lasy czy słońce, przeplatając je barwnymi zwierzęcymi towarzyszami Gerry'ego. Przyznaję, że kilka razy łapałem się na tym, że widoki interesowały mnie bardziej niż losy któregoś z bohaterów, ale "The Durrells" to chyba jedyny serial, któremu mogę to wybaczyć. Są zwierzątka, jest słońce, jest przyjemnie. Żyć, oglądać, nie umierać.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA