Emmy 2016: Moje nominacje dla aktorów z komedii

1 2 3 4 5 6 7

Gael García Bernal - "Mozart in the Jungle"

"Mozart in the Jungle" (Fot. Amazon)

"Mozart in the Jungle" (Fot. Amazon)


Trochę tak jak Aziz Ansari, Gael García Bernal zadziwił mnie tym, jak sympatyczną postać stworzył. Grany przez niego Rodrigo, światowej sławy dyrygent, który przyjechał do Nowego Jorku ratować tamtejszą orkiestrę, ma wiele barw i warstw - bywa i ekscentrycznym gwiazdorem, i zakochanym chłopakiem, i prawdziwym wizjonerem, kapryśnym artystą, człowiekiem, który tak po prostu słyszy w głowie muzykę. Z miejsca się go lubi, podobnie zresztą jak niemal wszystkich bohaterów "Mozart in the Jungle".

A w 2. sezonie ten i tak już intrygujący portret udało się pogłębić, bo oto Rodrigo zabrał nas w podróż do domu, do Meksyku, zapoznał z lokalnymi zwyczajami, babcią, zaskakującymi znajomymi. Mieliśmy okazję poczuć jego tęsknotę, zobaczyć to co mu najbliższe, zajrzeć jeszcze głębiej w tę jego nieco rogatą duszę.

A Gael García Bernal był świetny, niezależnie od tego, na jakie wycieczki nas akurat zapraszał. Nie ma drugiej takiej roli i nie ma drugiego takiego bohatera.

1 2 3 4 5 6 7