13 kultowych seriali, które chcielibyśmy zobaczyć na polskim Netfliksie

"Przyjaciele" (Fot. NBC)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Strefa mroku"

"Strefa mroku" (Fot. CBS)

"Strefa mroku" (Fot. CBS)


Zdecydowanie najstarszy serial na naszej liście, bo ostatni odcinek oryginalnej serii wyemitowano w 1964 roku. Zapytacie, nie bez racji, po co nam na Netfliksie taka, ponad półwieczna, telewizyjna skamielina? Wszak trudno tu mówić nawet o szczególnej wartości sentymentalnej, bo "Strefy mroku" w polskiej telewizji nie widziano bodajże od lat 90. i nikt nad tym nie rozpacza. Serialu brakuje również na listach pozycji kultowych, czy takich, które z sympatią wspominamy z dzieciństwa. Co może więc zaoferować taka produkcja współczesnemu odbiorcy, który widział już praktycznie wszystko?

twilight678

Okazuje się, że całkiem sporo i wcale nie musi mieć to tylko wartości historycznej. Serialowa antologia autorstwa Roda Serlinga to bowiem science fiction w swojej najlepszej postaci – poruszające tematy uniwersalne i pozwalające twórcom na zadawanie pytań, które były równie aktualne 50 lat temu, co są teraz. Choć wydaje się, że tak długi okres czasu musiał odbić się na serialu, jest to złudne wrażenie. Oglądając "Strefę mroku" dzisiaj, można wręcz wyciągnąć z niej jeszcze więcej, bo ówczesna fikcja w niektórych przypadkach jest już rzeczywistością. Pytania o ludzką kondycję i o otaczający nas świat nabrały w ten sposób nowego wymiaru, skłaniając do rozmyślań, do jakich rzadko prowokują współczesne produkcje.

Przy tym wszystkim "Strefa mroku" pozostała po prostu świetną telewizyjną robotą, łączącą w sobie dramat, science fiction, fantastykę i historie z dreszczykiem, oferując do tego nieraz bardzo zaskakujące konkluzje. To serial wyprzedzający swoją epokę o kilka długości, nieważne, czy mamy na myśli tematykę, sposób narracji czy realizację (ta muzyka!). Produkcja niezmiennie inspirująca wszelkiego rodzaju twórców, ot, choćby Vince Gilligan powtarza, że to jego ulubiony serial, i udowadniająca, że wiele pomysłów, które uważamy za przełomowe, ktoś już w telewizji wykorzystał. Dodatkowym atutem jest format "Strefy mroku", bo antologia to rzecz wręcz stworzona pod Netfliksa. Żaden binge-watching – jeden odcinek co jakiś czas to idealne rozwiązanie, by nie stracić kontaktu z serialową rzeczywistością i nieco poszerzyć swoje odbiorcze horyzonty. Naprawdę nie widzę przeciwwskazań. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13