12 najlepszych jesiennych zaskoczeń z ostatnich lat (i co się z tymi serialami stało)

"Jane the Virgin" (Fot. CW)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Brooklyn Nine-Nine"

"Brooklyn 9-9" (Fot. FOX)

"Brooklyn 9-9" (Fot. FOX)


W komediowej mizerii, jaką w większości stanowią premierowe sitcomy każdej jesieni, "Brooklyn Nine-Nine" był prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Połączenie humoru na poziomie (jednak da się bez toaletowych żartów!), gromady fantastycznych bohaterów na czele z Jake'iem Peraltą oraz obsady, między którą jest zauważalna chemia, dało efekt w postaci serialu, przy którym dwadzieścia minut mijało w mgnieniu oka. To nie był tylko zbiór lepszych i gorszych skeczy – "Brooklyn Nine-Nine" pokazało, że da się zrobić inteligentną komedię w mainstreamowym wydaniu, nawet nie będąc przy tym szczególnie oryginalnym.

Co więcej, to wszystko nadal, z lepszym lub gorszym skutkiem, działa. Serial Mike'a Schura i Dana Goora bawi nas już w czwartym sezonie i trudno powiedzieć, by w ciągu tych lat coś się w nim szczególnie zmieniło. "Brooklyn Nine-Nine" jak nie startował w konkurencji na najbardziej odkrywczą komedię w historii telewizji na początku swojego istnienia, tak nadal nie ma takich ambicji. I choć coraz częściej zdarzają się mu słabsze momenty, a gagi nie bawią już tak, jak kiedyś, to ciągle można go z przyjemnością obejrzeć, nie będąc zażenowanym poziomem dowcipów. Tak, pewne schematy wyraźnie się już powtarzają, a postaci nie wydają się tak świeże, jak wcześniej, ale komedia FOX-a to w dalszym ciągu nieco wyższa półka niż konkurencja.

Słowo "nieco" jest tu kluczowe, bo nie da się ukryć, że cotygodniowe wizyty na 99. posterunku nie mają już takiego uroku jak kiedyś. Wprawdzie podobny los spotyka prędzej czy później właściwie każdy sitcom, ale przykro byłoby obserwować ten schemat również tutaj. "Brooklyn Nine-Nine" wytrzymał na ponadprzeciętnym poziomie dość długo, by ciągle dawać mu szanse na poprawę i ja nie zamierzam przestać – mam tylko nadzieję, że sami twórcy będą wiedzieli, kiedy należy skończyć i nie skażą Andy'ego Samberga i spółki na powolne odchodzenie w niebyt. Kto jak kto, ale oni naprawdę sobie na to nie zasłużyli. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12